komentarze i recenzje
| informacje koncerty społeczność dyskografia multimedia kontakt |
JA NAPRAWDĘ KOCHAM ROBIĆ, TO CO ROBIĘXL 1999 (numer 12/99)"Nie rób tego, do czego nie masz zapału" - powiedział Kazikowi dyrektor Instytutu Socjologii, kiedy ten zwierzył mu się z braku zainteresowania studiami. W świadomości masowej Staszewski funkcjonuje jako ten, który nie odbiera Fryderyków. Dla fanów jest przede wszystkim siłą napędową trzech niezwykle wartościowych projektów: Kultu, Kazika i Kazika Na Żywo. Pozostający z własnej woli na marginesie show biznesu artysta, z roku na rok zyskuje nowe rzesze oddanych fanów. Magia waszych pytań sprawiła, że znany z zamiłowania do prywatności Kazik zgodził się zaprosić nas (redaktorów XL - dop. M.D) do swojego domu. Na waszym debiutanckim koncercie w warszawskim Remoncie było niewiele ponad 50 osób. Niedawno udało wam się zapełnić "Spodek". Czy przez te lata zmieniło się twoje podejście do koncertów, do publiczności? Czy na scenę wychodzisz nadal z przyjemnością? (Ania Oliwska z Lubina) Kazik - Sam koncert nadal pozostaje dla mnie mocno metafizycznym przeżyciem, sytuacją, w której spełnia się i zamyka całość tego, nad czym pracuję. Jest to sytuacja ważniejsza niż nagrywanie płyty, bo tylko na koncercie konfrontuje się bezpośrednio z publicznością owoc swej roboty. Dlatego na koncercie należy dać z siebie wszystko, na co cię w danej chwili stać - z szacunku dla siebie i audytorium. Ludzie, którzy nie szanują swojej publiczności, są dla mnie nie warci uwagi, a i publiczność dokładnie widzi, słyszy i czuje, kiedy artysta odpierdala pańszczyznę. Ja na przykład w ciągu jednego wieczoru utraciłem szacunek do Siouxsie & The Banshees, bo zobaczyłem fuszerkę wykonaną kompletnie bez jakiegokolwiek zaangażowania. Natomiast porównując koncerty stare i nowe, to teraz raczej spokojny wychodzę na scenę, a kiedy trema i strach niemalże paraliżowały mnie. A poza tym ja naprawdę kocham robić to, co robię. Nazwa Kult mogła mieć w latach 80. wydźwięk odrobinę prowokujący. Czy nie mielicie z nią żadnych problemów? (Grzegorz Fiołkowski z Tarnowa) Ta nazwa powstała zupełnie przypadkowo, bo była po prostu mniej zła od innych branych pod uwagę. W ogóle moim zdaniem nazwa zespołu jest tylko i wyłącznie po to, by odróżnić go od innych zespołów. A problemów nigdy nie było. Kult to swoista firma rodzinna. Były basista (Piotr Wieteska) jest waszym managerem, a były gitarzysta (Sławek Pietrzak) jest waszym wydawcą. W każdej rodzinie zdarzają się czasami kłótnie. Czego najczęściej dotyczą? (Renata Wołczyńska z Dębicy) Kłótnie głównie dotyczą tego, że Wieteska jest dużo bardziej energiczny ode mnie, a ja z kolei jestem bardziej energiczny niż Sławek, a z kolei oni obaj znacznie się różnią pod względem gustu i szeroko pojętej estetyki. Natomiast kłótni finansowych nie ma i to jest wielki komfort. Jak skomentujesz wysokie miejsce (9) grupy Kult i twoje (11) w ankiecie "Polityki" na wykonawcę estrady XX wieku. (Czesław Waluś ze Szczyrku) Sztuka, a jak wiadomo muzyka jest jej podtypem, charakteryzuje się mniej więcej tym, że może być odbierana tylko i wyłącznie subiektywnie przez każdego z nas. To nie jest sport, gdzie można zmierzyć, kto dalej skoczył czy rzucił. I taka ankieta jest niczym innym, tylko sumą subiektywnych ocen ilu tam respondentów. To jest po prostu jaka tam forma zabawy. Kilka razy zdarzyło się, że w różnego rodzaju plebiscytach zajmowałeś czołowe miejsca w kategorii "instrumentalista". Chyba nie uważasz się za wirtuoza saksofonu? (Wojtek Dolata z Działdowa) To właśnie pokazuje, ile warte są takie plebiscyty. Ale gram, jak czuję i wielką zdobyczą spotkania chłopaków z Mózgu jest to, że się tego już nie wstydzę. Czy jeżeli organizatorzy Fryderyków zaproponowaliby ci okrągłą sumkę za pojawienie się na gali, to czy przyjął by taką propozycję? (Mateusz Tarkowski z Katowic) To jest pytanie o to, od jakiego poziomu można mnie kupić. Nie wiem, nikt nie próbował, a przynajmniej nie w takim stopniu, że byłoby to dla mnie powodem jakichkolwiek rozterek. Niemniej bardzo chciałbym okazać się niesprzedajny. Poza tym idę tam, gdzie jest sens chodzić, a jak na razie moje pójście na ów ceremoniał byłoby bez sensu. Nie wykluczam sytuacji, że gdybym sens jakowy dojrzał, to bym może i poszedł, ale nie sądzę, aby miało to nastąpić w jakiej bliższej przyszłości. Czy nie sądzisz, że twoja nieobecność na różnego rodzaju galach może być odebrana jako lekceważenie nie tylko branży, ale również słuchaczy? Przecież często to właśnie dzięki ich głosom otrzymujesz te wszystkie statuetki, które traktujesz z taką niechęcią. (Krzysztof Michałowski z Konina) Jak już powiedziałem - według mnie muzyka to nie zawody sportowe, ale są tacy, którzy się bawią, udzielając się w takich plebiscytach. Dlatego o ile rzecz odbywa się na podstawie głosów słuchaczy, to mimo tych moich zastrzeżeń staram się takie nagrody przyjmować. Natomiast jeśli takie nagrody przyznają gremia jurorów, którzy "się znają", to nie. Zwłaszcza jeśli o tych jurorach mam zdanie dalekie od pochlebnego. Muzyka twoich formacji to - nie oszukujmy się - jedno i to samo granie. Podobno planujesz połączenie Kultu, Kazika i Kazika Na Żywo w jeden wspólny projekt. Czy nie boisz się, że może to zagrozić twoim interesom finansowym? Ile zarobiłeś na sprzedaży "Ostatniego krachu systemu korporacji" zespołu Kult? (Michał Modrzejewski z Inowrocławia) To są ciągle trzy różne projekty i może tylko nie tak wyraźnie rozgraniczone jak to miało miejsce parę lat temu. Zasadniczo nie wyobrażam sobie, żebym mógł robić muzykę Kazika Na Żywo z muzykami z Kultu i odwrotnie. A to, co mówię w wywiadach, w bardzo dużym stopniu zależy od tego, w jakim humorze wstaję z łóżka. Ta zasada z pewnością dotyczy wypowiedzi o połączeniu moich trzech działek - raz widzę to tak, a raz inaczej. Dziś akurat wydaje mi się, że to głupi pomysł. Natomiast pytania o wysokość zarobków czy bardziej ogólną kondycję finansową w domu, z którego pochodzę, traktowano jako co niezbyt grzecznego. Twoje teledyski udowadniają, że nie trzeba wydawać wielkich pieniędzy, żeby zrobić ciekawy obrazek. Skąd czerpiecie pomysły do swoich klipów? (Monika Pawłowska z Płocka) Mogę odpowiadać tylko za te klipy, które sam zrobiłem. Wyjąwszy "Tatę dilera", który mi się przyśnił, reszta to takie ciągi swobodnego strumienia skojarzeń obrazu z muzyką. I staram się zawsze pamiętać, że obraz jest muzyce podległy. Czy zdarzyło ci się pisać teksty piosenek lub komponować muzykę pod wpływem alkoholu lub narkotyków? (Tadeusz Sulestrowski z Gdańska) Po alkoholu - nigdy. Teksty jak sięgam pamięcią zawsze na trzeźwiaka pisuję. Natomiast w oparach zioła kolegialnie wytworzyliśmy bardzo wiele piosenek gdzieś tak w latach 83-85. Naprawdę bardzo wiele. Potem raczej już się to nie zdarzało. Co spowodowało, że Janusz Grudziński wrócił do zespołu? Zgodziłeś się na to, pomimo że kiedy - tak powiedziałeś w jakimś wywiadzie - byłeś temu przeciwny? (Wojtek Wyrzykowski z Mikołowa) Jasiu wrócił, bo minęła moja niechęć i wkurwienie na niego. Ta roczna przerwa była chyba obu nam potrzebna, abyśmy zrozumieli, że mimo kolosalnych różnic charakterologicznych jesteśmy sobie bliscy, a i z muzycznego punktu widzenia do Kultu on pasuje najlepiej bez dwóch zdań. Przez Kult przewinęło się wiele osób. Kogo wspominasz z największym sentymentem? (Bartek Radziszewski z Goleniowa) Wszystkich wspominam miło. Z ludzi, których nie ma w obecnym składzie największą atencją darzę chyba Pawła Szanajcę. Zasadniczo są jedynie dwie osoby, z którymi współpracowałem, a które wspominam źle. Pierwsza to Rafał Kwaśniewski - moim zdaniem wielki artysta i totalnie niedoceniony, ale jako człowiek horrendalnie nieznośny, druga to Jacek Jufirski - w tym wypadku zupełnie nic pozytywnego na jego temat nie przychodzi mi do głowy. Zasadniczo właściwie żałuję, że się kiedykolwiek spotkaliśmy. Jesteś centralną postacią wszystkich swoich formacji. Czy pozostali muzycy nie mają do ciebie żalu o to, że pozostają w twoim cieniu? (Andrzej Groliński z Nakła) O to, to ja bym radził się zapytać owych pozostałych muzyków. Co dało ci studiowanie socjologii? Czy nie żałujesz tego, że nie skończyłeś tych studiów? (Paweł Jankowski z Zielonej Góry) Po pierwsze dało mi to możność doświadczenia, że uczenie się może być czymś przyjemnym - czego nie dane mi było zaznać w podstawówce i liceum. Po drugie miałem okazję poznać wspaniałych ludzi, którzy nam tę wiedzę przekazywali. Mimo to nie żałuję, że nie skończyłem tych studiów, bo w pewnym momencie pojąłem, co mnie naprawdę kręci, a rzeczą tą była bynajmniej nie socjologia. "Nie rób tego, do czego nie masz zapału" - powiedział mi wtedy dyrektor Instytutu Socjologii Henryk Banaszak, gdy zwierzyłem mu się ze swoich rozterek. Jesteś sympatykiem Świadków Jehowy. Co zachęciło cię do zainteresowania się tym wyznaniem? (Piotr Solicki z Bydgoszczy) Użyłbym raczej słowa "byłem", aczkolwiek bez wątpienia wywarli oni duży wpływ na to, co jest obecnie w mojej głowie. Do studiowania Biblii z nimi z pewnością pchnęła mnie pustka, jaką odczuwałem w kościele katolickim, jak i to, że wyczerpująco odpowiadali na każde pytanie, jakie zadawałem. Zacząłem myśleć o sobie w tym wiecie i odnajdywałem sens tego, co się dookoła mnie działo. Ciągle za najlepszą płytę Kultu uznaje się album "Spokojnie". Czy nie jest to dla was krzywdząca opinia? (Tomek Raczyński z Wrocławia) W sztuce nie ma krzywdzących opinii, bo nie ma prawd obiektywnych. Dlaczego mam się czuć skrzywdzony tym, że komu nie podoba się to, co zaśpiewałem. Oczywiście miło jest, gdy się podoba, ale nie chlastam się, gdy nie. A swoją drogą "Spokojnie" po mojemu też wysoko - jeśli nie najwyżej - stawiam. Kiedy Kult nagra płytę koncertową? (Kasia Rozwalicka z Kielc) Na razie nie. Sparzyłem się kompletnie nieudanym "Tanem", który był rejestracją zajebistego koncertu (8 bisów), a z którego zajebistości nie zostało na płycie nic. Ale może już wkrótce mi się zmieni. Podobno wykręciłeś się od wojska "chorobą psychiczną". Jaka to była choroba? (Witold Telicki z Poznania) Cerebrastenia pourazowa - do dziś nie wiem, co to takiego jest. Podobno często chodzisz do teatru. Co ostatnio szczególnie przypadło ci do gustu? (Maciek Piasecki z Warszawy) Nie chodzę wcale często. Ostatnimi czasy byłem w "Rozmaitościach", bo blisko mieszkam. Zdecydowana rewela to "Dzieła wszystkie Szekspira" - polecam. "Testament psa" i "Fredro by Jarzyna" też cool. W "Dramatycznym" widziałem "Niezidentyfikowane szczątki ludzkie" i nawet się okazało, że jestem współautorem muzyki, o czym nie wiedziałem. I to wszystko na czym byłem ostatnimi czasy, bo ja jednak zdecydowanie preferuję kino. Gdzie kupujesz ubrania? (Monika Palikowska z Łodzi) Rzadko kiedy to robię. T-shirty przeważnie dostaję, a resztę ubrań kupuje mi żona, bo jej (w odróżnieniu ode mnie) przynajmniej trochę zależy na tym, bym jakoś wyglądał. Kiedyś w jakimś programie powiedziałeś, że lipiec poświęcasz na wakacje z rodziną. Nie grasz wtedy koncertów, nie udzielasz wywiadów. Jak to wygląda obecnie, czy nadal możesz pozwolić sobie na takie miesięczne wakacje? (Ania Kołczyńska z Katowic) Mogę sobie pozwolić i na dłuższe wakacje, ale mogłoby mi się zacząć nudzić. Jak doszło do waszego wyjazdu do Brazylii w grudniu 1989 r.? (Paweł Burczycki z Kalisza) Jakaś dziewczyna z Kurytyby, będąc w Polsce, kupiła naszą pierwszą płytę i już tam kilku młodym ludziom bardzo się ona spodobała (płyta - nie dziewczyna) i wymyślili, żeby nas tam sprowadzić i co najpiękniejsze jest w tym wszystkim - nie poprzestali na pomyśle! Ale do dziś uważam, że to, co się stało, w dużej części nosi znamiona historii z gatunku science fiction. Wystąpiłeś gościnnie na płycie zespołu Ztvörki. Co cię zainteresowało w ich muzyce? (Tomek Jansorski z Tarnowskich Gór) Przede wszystkim już jak ich zobaczyłem, gdy dawali mi kasetę, miałem mocne przekonanie, że takie świry, jakie stoją przede mną, muszą robić coś nietuzinkowego. W muzyce wieży pokład młodej energii i duże poczucie humoru, a uważam, że poczucie humoru to cecha ludzi inteligentnych. Poza tym pokazywali sobie gest, który użyczyliśmy sobie w klipie "Gdy nie ma dzieci". Wiadomo, że kariera muzyka nie trwa wiecznie. Co planujesz robić po zakończeniu działalności artystycznej? (Ania Wojczyńska z Koszalina) Mógłbym być prezydentem Polski. Funkcja raczej reprezentacyjna, nie za wiele się odpowiada, a pensja - całkiem, całkiem. No i zupełnie przyzwoite mieszkanie służbowe. | wyszukiwanie
według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1) B1 (1) Bizz (1) BRAVO (1) Brum (18) Bstok.pl (1) Cogito (2) Dziennik Bałtycki (5) Dziennik Wschodni (1) Express Wieczorny (2) Fakt (1) forum KKK (1) Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1) Gazeta Braniewska (1) Gazeta Krakowska (1) Gazeta Łódzka (1) Gazeta Na Pomorzu (1) Gazeta Olsztyńska (3) Gazeta Poznańska (1) Gazeta Wyborcza (21) Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1) Gazeta Wyborcza (Kraków) (1) Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1) Gazeta Wyborcza (Poznań) (1) Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1) Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2) Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1) Gazeta Wyborcza Sport (1) Gentleman (1) Gitara i Bas (1) Głos Szczeciński (1) Halo (1) Halsky Entertainment ;) (1) Ilustrowany Kurier Terenowy (2) Impuls (1) in vitro (1) Insider (1) Klan (1) Kulisy (3) Kurier (1) Kurier Lubelski (1) Kurier Polski (1) Kurier Poranny (2) Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1) Machina (18) Metropol (2) Muza (3) Nasza Legia (2) Non Stop (4) Nowe Państwo (1) Nowości (1) Nowy Dziennik (6) Nowy Dziennik N.Y. (1) Nuta.pl (5) Obserwacje (2) Onet.pl (2) ORGAN (1) Ozon (1) PC World Computer Special (2) Playboy (1) PolEcho (1) Polityka (1) PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1) Przegląd Sportowy (1) Przegląd Świętokrzyski (1) Przekrój (2) Radio Bis (1) Reset (1) Rock Szok (1) Rzeczpospolita (7) Słowo Ludu (1) Słowo Polskie (2) Super Express (15) Super Express – Pilot Olsztyński (1) Super Express - Pilot Olsztyński (2) Sztandar (1) Sztandar Młodych (2) Śruba (1) taz Hamburg (1) Temi (2) Teraz Rock (6) The Warsaw Voice (1) trojmiasto.pl (1) TU (1) TV Pilot (1) Twój Styl (1) Tygodnik Nowosądecki (2) Tylko Rock (52) Ultraszmata (3) Voice (1) Wprost (2) www.nuta.pl (1) www.racjonalista.pl (1) www.YoYo.pl (1) Wysokie Obcasy (2) XL (9) Zwierciadło (2) Życie (6) Życie na Gorąco (1) Życie Warszawy (2)
Nie jestem raperem
Umówiłem się z Kazikiem w jego mieszkaniu. W cichym budynku, w centrum Warszawy. Na bramie napisane przez fanów teksty Kultu i słowa uwielbienia. Pukam do drzwi mieszkania oblepion... [więcej »] Podpowiadanie wibracji Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »] Moja publiczność jest mądra - Kategoryczne sądy będą w moich piosenkach zawsze. Piosenka "Wszyscy artyści to porstytutki" opowiada o pokrewieństwie tych zawodów. Można je jeszcze podzielić: na tych którzy sch... [więcej »] Kazik na żywo O tym, że Kazik wystąpi w Kielcach wiadomo było już w połowie sierpnia. Była to wiadomość, która poruszyła wszystkich wielbicieli Kultu. Co prawda miał to być pierwszy w Kielcach w... [więcej »] Wywiad "Playboya": Kazik Jedni widzą w nim rockowego rzecznika pokolenia epoki postkomunistycznej. Dla innych jest po prostu zdolnym muzykiem, który w swojej twórczości potrafi łamać wszelkie bariery i kon... [więcej »] KULT – Koniec XX wieku Koniec dwudziestego wieku w sztuce i muzyce to tygiel – mówi Kazik Staszewski. I w tym widzę dobry znak na przyszłość. W nieustannym mieszaniu się gatunków. Uważam, że to pię... [więcej »] Na żywo ale w studio SP Records (1994) Celina; Spalam się; Artyści; Kalifornia ponad wszystko; Piosenka trepa; 100000000; Raz pierwszy; Biały Gibson; Nie ma litości; Spalaj się!; Tak się robi historię... [więcej »] kazik na żywo – POROZUMIENIE PONAD PODZIAŁAMI SP Records (1995) Nitro; Nie zrobimy wam nic złego, tylko dajcie nam jego; Przy słowie; Odrzuć to!; Tańce wojenne; Co się z tobą stanie gdy ci ufać przestanę; Tata dilera/Hardzone... [więcej »] WYWIAD FORUMOWY Z KAZIKIEM - 30 PYTAŃ 1. Czy widzisz sens nagrywania nowej płyty ? Interesuje mnie bowiem, czy wiesz już jakš energię, jakie przesłanie, muzycznš siłę chcesz przekazać słuchaczom na tym albumie ? Czy m... [więcej »] Kazik Staszewski: Maleńczuk za grosze - Najlepsze piosenki według Kazika Staszewskiego Ostatnimi czasy z racji podwójnych przygotowań do nowych wydawnictw (Kazik: 40, Kult: Dla twojej miłoci) słucham przede wszystkim siebie, ale jak dobrze zrozumiałem, nie o to bieg... [więcej »] |