Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

NATURALNIE

Wiesław Królikowski

Tylko Rock 2000 (numer 02/00)


Gdy pytam, jakie były dla niego lata dziewięćdziesiąte, odpowiada od razu: Udane. Rzeczywiście, Kazik Staszewski w czasię tej dekady nagrał imponującą ilość płyt, wśród których było kilka rewelacyjnie sprzedających się pozycji i dał mnóstwo niezapomnianych koncertów. Już wcześniej było wiadomo, że jest na nasze rockowej estradzie Kimś, jednak chyba mało kto spodziewał się, że jest Kimś Tak Wyjątkowym...


Nie tylko z powodzeniem kontynuował swą działalność z Kultem (dokumentują to albumy Your Eyes, Tata Kazika, Muj wydafca, Tata 2, Ostateczny krach systemu korporacji), ale też pokazał się od nowej strony (i za to go nagrodziliśmy). Popisał się nowym stylem, który... całkiem logicznie wynikł z jego kultowych (w obu znaczeniach) poczynań. Stał się bliski rapu i – niekiedy – mocno rockowym „Kazikiem”. I to na dodatek w dwóch artystycznych wcieleniach. Pierwszym zdecydowanie studyjnym, rozsamplowanym (płyty Spalam się, Spalaj się, Oddalenie, 12 Groszy) i drugim, zawdzięczającym wiele „żywemu” graniu jego własnego, stałego zespołu (albumy Na Żywo, ale w studio, Porozumienie ponad podziałami, Las maqinas de la muerte). Jakby tego wszystkiego było mało – zahaczył jeszcze o jassowy krąg, wraz z Mazzolem i Aryhytmic Perfection nagrał Rozmowy s catem...


W latach dziewięćdziesiątych uświadomiłem sobie, jak ważna jest dla mnie niezależność w każdym aspekcie – mówi Kazik. Pewne rzeczy, które wcześniej robiłem w sposób niezbyt uświadomiony, stały się częścią świadomej działalności. To była praca nad zagospodarowaniem własnego poletka, na którym nikt mi nie może nic kazać... Na pewno i w tym przypadku było to „coś za coś”: zdecydowałem się być w małej firmie, której możliwości marketingowo-promocyjne są oczywiście bardzo ograniczone, a w zamian za to całkowicie jestem panem własnego losu. Związanie się z takim menażerem jak Piotr Wieteska – z kolegą z którym kiedyś założyłem Kult – również było oraniem tego poletka niezależności.


- Pytam jak to się stało, że także działając solo, nie poprzestał na roli artysty kontestującego. Choć obce mu są artrockowe ambicje – ciągle poszukuje, wzbogaca swój styl...


Myślę, że to odbywa się naturalnie. Każdy dzień przynosi człowiekowi jakiś rozwój. Rozwijam się jako muzyk dzięki różnym, także najdrobniejszym doświadczeniom...


Staszewski-tekściarz stał się niejako etatowym krytykiem polskiej rzeczywistości (mawia w wywiadach: Nie znajduję recepty na jej lepsze zorganizowane. Mogę tylko powiedzieć, co mi się nie podoba). Wyjaśnia mi teraz: ja nie roszczę sobie prawa do posiadania prawdy obiektywnej. Potem zaś stwierdza: to są w Polsce lata transformacji systemowej, która przybliża nas do tak zwanej normalności – to znaczy: do modelu społeczeństwa zachodniego. Może teraz nie jest bezpiecznie. Ale w końcu było mnie stać, żeby kupić mieszkanie. Poza tym ważnym dla mnie aspektem życia człowieka jest możliwość podróżowania. Teraz ograniczają nas tylko finanse... I trochę Europy już zwiedziłem. Cieszy mnie, że mam paszport w domu i mogę pojechać z rodziną tam, gdzie sobie wymyślę.


Skoro już padło słowo rodzina... Kazik z lat dziewięćdziesiątych to ojciec dwóch dorastających synów, starszy właśnie kończy podstawówkę. Co nasz artysta może powiedzieć o tym doświadczeniu? Staram się być dla nich autorytetem, ale też nie chcę narzucać czegoś, co wpływałoby na ich wybór życiowego celu. Bo sam wyszedłem z takim bagażem z dzieciństwa: moja mama bardzo długo uważała, że powinienem być architektem tak jak mój ojciec. Na jej opinię w ogóle nie wpływały takie fakty jak moja kompletna tempota matematyczna i brak uzdolnień plastycznych... Na szczęście, gdy byłem w liceum, jakoś jej to przeszło... Sam nie chciałbym stawiać swoich synów w takiej sytuacji.


Wracamy do wątku kazikowej twórczości. Pytam o najlepsze momenty tych wspaniałych dla niego lat dziewięćdziesiątych. Chyba najmilej wspominam to rozmnożenie się moich projektów muzycznych. Bo mam taki pogląd, że ostatnia dekada to wyczerpanie się estetyki grania stricte rockowego. Co jeszcze? Moje pojednanie z tatą – metafizyczne i finansowe. Tata nas zostawił bez zabezpieczenia, a jego piosenki odniosły – nieoczekiwany przeze mnie – sukces. Płyta „Tata Kazika” była taż pierwszym poważnym wydawnictwem SP Records. I gdyby się wtedy nie udało, to nie pociągnęlibyśmy tej firmy... – dodaje.


Rzeczy, z których jestem najbardziej zadowolony, przeważnie nie są moimi pomysłami – kontynuuje. Co prawda założenie kultu było moim pomysłem, ale już Kazika Na Żywo wymyślili Burza i Kwiatek. A Kazik solo, jako te melodeklamacje, był pomysłem Jacka Kufirskiego. Moja współpraca z ludźmi z Mózgu (chodzi o płytę Rozmowy s catem –przyp.wk) wynikła z ich inicjatywy... Ale staram się nauczyć tego, że nie można żyć w strachu przed nowymi doświadczeniami.


Pytam, czy – myśląc o latach dziewięćdziesiątych – ma sobie coś do zarzucenia. Wiesz, nie przytrafiło mi się coś, co uniemożliwiałoby mi patrzenie w lustro –odpowiada. Na pewno bez sensu były moje dwa koncerty na festiwalu w Sopocie. Na pierwszy namówił mnie Kościkiewicz. I tak doszło do mojego jedynego występu z playbacku. Wiedziałem w teorii, że playback to zdrada, a tutaj stwierdziłem „organoleptyczni”, że tak jest rzeczywiście... Drugi występ już z Kwiatkiem i Burzą, też był czymś chybionym od strony artystycznej. Tyle, że się szumu trochę zrobiło, bo było to „100 000 000” i „coście skurwysyny uczynili z tą krainą” w porze największej oglądalności. Mogę jeszcze powiedzieć, że o jedną płytę za dużo zrobiłem z Kufirskim. Powinniśmy poprzestać na tej pierwszej. Druga trwa trochę za długo i niepotrzebnie zgodziłem na takie partnerskie układy między nami, gdy nie wnosiliśmy po równo... Dostałem za to później po nosię, zderzenie z kolesięm o mentalności instruktora MDK okazało się bolesne. Najgorzej gdy takie indywiduum jest na dodatek mściwe.


Próbuję namówić Kazika na chwilę rozmowy o jego niepowtarzalnym stylu. Co uważa w nim za najważniejsze? Trudno mi powiedzieć. Nie chcę brnąć w analizowanie tego, co robię... Czuję mocny związek z punk rockiem. I to są korzenie, do których się zawsze przyznaję, bo gdybym nie został w wieku 16 lat punkowcem, to dziś nie robiłbym tego, co robię. Punk spowodował, że zacząłem aktywnie słuchać muzyki i sam zacząłem ją robić. Jakby też rzeczą taką fundamentalną w tym wszystkim, wspólnym mianownikiem tych moich projektów, jest prosta. Jestem jej zwolennikiem, bo sam nie gram biegle na żadnym instrumencie. I każda sztuka poprzez prostotę staje się bardziej konkretna, lepiej trafiająca do wrażliwości odbiorcy.


Prostota, prostotą, lecz już w Nowym konflikcie światowym ze Spalam się pojawiło się coś w rodzaju rapu z awangardowymi brzmieniami jazzowymi. Albo weźmy tę aranżacyjną, niby-afrykańską domieszką w tytuowym utworze albumu 12 groszy... A w Zarazie z Oddalenia poczyna sobie dość eksperymentalnie: mamy niby góralski zaśpiew i lekko hinduski podkład, z dziwnymi dodatkami... Kazik nie uważa, aby w tych wszystkich działaniach było coś niezgodnego z tym deklarowanym przywiązaniem do prostoty. Mówi mi: Gdy się za pomocą samplera miesza różne historie, to dostrzega się wyraźnie, że każda muzyka to jedna i ta sama forma wyrażania się, taka najbardziej pierwotna...


Na pewno Kazik nie byłby Kazikiem bez swoich tekstów, w których przegląda się prawdziwe życie i dochodzi do głosu autorska przekora: właściwie niema tematów tabu, a styl polega... na wielkiej swobodzie stylistycznej. Różnię się od innych tekściarzy, nikt tak nie pisze jak ja. Na czym to polega? Błagam, nie zmuszaj mnie abym mówił o swoich wierszach. Nie mam metody. Ja po prostu nie do końca świadomie ogarniam to, co robię. Na dobrą sprawę nie wiem, jak to się dzieje, że ja piszę. Mam potrzebę pisania, która może wychodzić z różnych zakamarków mojego życia –więc siadam i to robię ...


Odpowiada jednak bardzo rzeczowo na pytanie, które też pewnie od razu zadała by mu większość jego fanów. Otóż płyta, którą ceni sobie najbardziej ze swego pozakultowego dorobku to... Oddalenie. Bo jest to rzecz, którą sobie udowodniłem, że „zrób to sam” także w moim przypadku jest możliwe. Pójdźmy za ciosem. Który z jego koncertów z lat dziwięćdziesiątych najmocniej zapadł mu w pamięć? Ten, gdy supportowaliśmy Rage Against The Machine. Granie przed grupą, którą w danym momencie uważasz za najlepszy zespół na świecie, musi być mocnym przeżyciem.


Na koniec rozmawiamy o jego ulubionych płytach z ostatniej dekady... Pierwszy Rage Against The Machine, „Newermind” Nirwany, „BloodSugarSexMagic” Red Hit Cgili Peppers. Poza tym – “Business Of Punishment” Consolidated, rzecz pod wpływem rapu, ale też z dużą dawką gitarowego grania, a wszystko to w takim industrialnym sosię… I Becka “Mallow Gold” – bardzo fajne piosenki, do tego zrobione na czterośladzie w chacie, dzięki temu wszystkie te opowieści o potrzebie studia za miliardy można włożyć między bajki… Czyli jeszcze jedno przypomnienie, że bardziej potrzebna swoboda twórcza niż super wyposażone studio. Długo mógłbym wymieniać, ale będę się streszczał: może jeszcze tylko taka składanka „Judgement Day” z połączeniami dość ekstremalnych składów hiphopowych i ostrego rockowego grania. Jest to jednak ewidentnie czas agonii rocka, czego nie zmienią może niezwykłe efektowne, ale niewątpliwie przedśmiertelne drgawki.


Przy całej sympatii – nie mogę, oczywiście, zgodzić się z tą ostatnią opinią.


 
wyszukiwanie
Pokaż artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ zawierające następujące słowo:


według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1)
B1 (1)
Bizz (1)
BRAVO (1)
Brum (18)
Bstok.pl (1)
Cogito (2)
Dziennik Bałtycki (5)
Dziennik Wschodni (1)
Express Wieczorny (2)
Fakt (1)
forum KKK (1)
Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1)
Gazeta Braniewska (1)
Gazeta Krakowska (1)
Gazeta Łódzka (1)
Gazeta Na Pomorzu (1)
Gazeta Olsztyńska (3)
Gazeta Poznańska (1)
Gazeta Wyborcza (21)
Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1)
Gazeta Wyborcza (Kraków) (1)
Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1)
Gazeta Wyborcza (Poznań) (1)
Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1)
Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2)
Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1)
Gazeta Wyborcza Sport (1)
Gentleman (1)
Gitara i Bas (1)
Głos Szczeciński (1)
Halo (1)
Halsky Entertainment ;) (1)
Ilustrowany Kurier Terenowy (2)
Impuls (1)
in vitro (1)
Insider (1)
Klan (1)
Kulisy (3)
Kurier (1)
Kurier Lubelski (1)
Kurier Polski (1)
Kurier Poranny (2)
Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1)
Machina (18)
Metropol (2)
Muza (3)
Nasza Legia (2)
Non Stop (4)
Nowe Państwo (1)
Nowości (1)
Nowy Dziennik (6)
Nowy Dziennik N.Y. (1)
Nuta.pl (5)
Obserwacje (2)
Onet.pl (2)
ORGAN (1)
Ozon (1)
PC World Computer Special (2)
Playboy (1)
PolEcho (1)
Polityka (1)
PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1)
Przegląd Sportowy (1)
Przegląd Świętokrzyski (1)
Przekrój (2)
Radio Bis (1)
Reset (1)
Rock Szok (1)
Rzeczpospolita (7)
Słowo Ludu (1)
Słowo Polskie (2)
Super Express (15)
Super Express – Pilot Olsztyński (1)
Super Express - Pilot Olsztyński (2)
Sztandar (1)
Sztandar Młodych (2)
Śruba (1)
taz Hamburg (1)
Temi (2)
Teraz Rock (6)
The Warsaw Voice (1)
trojmiasto.pl (1)
TU (1)
TV Pilot (1)
Twój Styl (1)
Tygodnik Nowosądecki (2)
Tylko Rock (52)
Ultraszmata (3)
Voice (1)
Wprost (2)
www.nuta.pl (1)
www.racjonalista.pl (1)
www.YoYo.pl (1)
Wysokie Obcasy (2)
XL (9)
Zwierciadło (2)
Życie (6)
Życie na Gorąco (1)
Życie Warszawy (2)


Nie jestem raperem
Umówiłem się z Kazikiem w jego mieszkaniu. W cichym budynku, w centrum Warszawy. Na bramie napisane przez fanów teksty Kultu i słowa uwielbienia. Pukam do drzwi mieszkania oblepion... [więcej »]


Podpowiadanie wibracji
Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »]


Moja publiczność jest mądra
- Kategoryczne sądy będą w moich piosenkach zawsze. Piosenka "Wszyscy artyści to porstytutki" opowiada o pokrewieństwie tych zawodów. Można je jeszcze podzielić: na tych którzy sch... [więcej »]


Kazik na żywo
O tym, że Kazik wystąpi w Kielcach wiadomo było już w połowie sierpnia. Była to wiadomość, która poruszyła wszystkich wielbicieli Kultu. Co prawda miał to być pierwszy w Kielcach w... [więcej »]


Wywiad "Playboya": Kazik
Jedni widzą w nim rockowego rzecznika pokolenia epoki postkomunistycznej. Dla innych jest po prostu zdolnym muzykiem, który w swojej twórczości potrafi łamać wszelkie bariery i kon... [więcej »]


KULT – Koniec XX wieku
Koniec dwudziestego wieku w sztuce i muzyce to tygiel – mówi Kazik Staszewski. I w tym widzę dobry znak na przyszłość. W nieustannym mieszaniu się gatunków. Uważam, że to pię... [więcej »]


Na żywo ale w studio
SP Records (1994) Celina; Spalam się; Artyści; Kalifornia ponad wszystko; Piosenka trepa; 100000000; Raz pierwszy; Biały Gibson; Nie ma litości; Spalaj się!; Tak się robi historię... [więcej »]


kazik na żywo – POROZUMIENIE PONAD PODZIAŁAMI
SP Records (1995) Nitro; Nie zrobimy wam nic złego, tylko dajcie nam jego; Przy słowie; Odrzuć to!; Tańce wojenne; Co się z tobą stanie gdy ci ufać przestanę; Tata dilera/Hardzone... [więcej »]


WYWIAD FORUMOWY Z KAZIKIEM - 30 PYTAŃ
1. Czy widzisz sens nagrywania nowej płyty ? Interesuje mnie bowiem, czy wiesz już jakš energię, jakie przesłanie, muzycznš siłę chcesz przekazać słuchaczom na tym albumie ? Czy m... [więcej »]


Kazik Staszewski: Maleńczuk za grosze - Najlepsze piosenki według Kazika Staszewskiego
Ostatnimi czasy z racji podwójnych przygotowań do nowych wydawnictw (Kazik: 40, Kult: Dla twojej miłoœci) słucham przede wszystkim siebie, ale jak dobrze zrozumiałem, nie o to bieg... [więcej »]




komentarze i recenzje


dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail