Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

DO YOU BELIEVE IN A WESTWORLD ?

Kazik Staszewski

2002-09-01


Ameryka jest krajem kolosalnych możliwości. Niewątpliwy dobrobyt budowany rękami jej obywateli ma może kilka czy kilkanaście odpowiedników na świecie, nigdzie jednakże dostępność szans na osiągnięcie owego dostatku nie jest tak powszechna . Naftowe szejkanaty są niezwykle hermetyczne, daleki wschód podobnie, zachodnia Europa i Australia takoż coraz żwawiej zamykają się na obcych. Południowa Afryka płaci z kolei za zburzenie barier etnicznych tak gigantyczną epidemią przestępczości, że spacer po warszawskiej Pradze o północy jest pestką w porównaniu ze spacerem w Johannesburgu w porze obiadowej. Jedynie Stany Zjednoczone są jeszcze miejscem gdzie różnorodność społeczna stanowi o sile kraju. Ameryka jest piękna. Ameryka jest bezpieczna. Ale Ameryka nie jest wolna .


Spotkałem się onegdaj z poglądem, iż wolność inaczej definiuje się w Europie, inaczej zaś w USA i stąd cały ambaras. To tłumaczenie długi czas było dla mnie przekonujące, ale wraz z upływem kolejnych moich wizyt zaoceanicznych stało się trefne cokolwiek. A stało się takim, gdyż to co zwie się w Stanach wolnością - nie jest nią w istocie rzeczy.


Podczas moich pierwszych pobytów w USA niezwykle przypadło mi do gustu prawo stanowione by je konsekwentnie wykonywać. Jakże wyglądało to inaczej od kompletnego bezhołowia nad Wisłą i prac pozorowanych przez gnilno-wymiotną zgraję z ulicy Wiejskiej. Zdawało mi się, że w Stanach wszystko można oprócz tego co nie można, ale tego co nie można - nie można naprawdę . Co prawda podczas pierwszego pobytu dwukrotnie zdarzyło się mi się, że policjant mierzył do mnie z broni palnej, ale potem nigdy się to już nie powtórzyło. Myślę też, że pogląd mój ówczesny miał w pewnym stopniu swoją genezę w braku kontaktu z urzędami maści różnorakiej jak i w zwyczajnym braku wiedzy. Nie twierdzę, że moja obecna wiedza o Ameryce jest w stanie kogokolwiek rzucić o glebę, niemniej jednak po 17 pobytach dowiedziałem się tego i owego, bo nawet cep najgłupszy zawsze się może czegoś douczyć i nauczyć. Nie inaczej jest z moją skromną osobą.


Podczas kolejnych wizyt pojąłem, iż margines tego co nie wolno nie jest taki wąski, co więcej mocą jurysdykcji federalnej, stanowej czy miejskiej z roku na rok cały czas się rozszerza. Co więcej ,dzieje się to przy niemalże powszechnej i bezkrytycznej akceptacji większości społeczeństwa . Moim zdaniem o tym czy mój 12-letni synek jeżdżąc rowerem na podwórku musi posiadać kask powinienem decydować ja z moją połowicą, a nie urzędnik czy policjant. To czy popijam na plaży z puszki po piwie powinno być moją prywatną sprawą, oczywiście o ile nie naruszam spokoju i bezpieczeństwa innych. To wreszcie, że idę podać odpłatnie pannie do buzi, bo moja stara nie uznaje seksu oralnego, a ja mam takie niewyszukane potrzeby jest sprawą higieny tak naszego związku jak i higieny w ogóle - a nie policji i sądu do jasnej Anielki! Te 3 pierwsze z brzegu przykłady rzucam dla uświadomienia, że groźne się staje gdy decyzje o moich coraz to bardziej prywatnych sprawach przechodzą w kompetencje urzędników maści wszelakiej. I możem cepem co cepa pogania, ale jest to dla mnie ewidentnym gwałceniem mojego indywidualnego prawa do wyboru. Co inaczej potocznie zwie się - no jak ?


Zwracam szanownym państwu uwagę, że nie wartościuję tu o wyższości jednego modelu społeczeństwa nad innym. Jest tak dlatego, że nie uważam wolności jako takiej za wartość najcenniejszą. Ważne jest też mieć co do garnka włożyć, ważne jest bezpieczeństwo rodziny całej mojej, ważne są możliwości rozwoju i kształcenia i to Amerykanie konsekwentnie od lat wybierają. Jak widzę bezkarność skurwysynów w dresach na ulicach Warszawy zdarza mi się zatęsknić za klonem W.Brattona w polskiej wersji. Ale czemu zwać to wolnością?


Zadając sobie pytanie jakim sposobem wuj Sam pokonał Iwana na ringu zimnej wojny natrafiłem na odpowiedź tak prostą jak i dla mnie niespodziewaną. Otóż według mnie stało się tak dlatego, iż Zeteseser (pamiętacie państwo napis w kiblach - "Tu się robi ser dla ZSRR?) i USA to modele społeczności właściwie bliźniaczych. Jedynie (a może aż?)cele i narzędzia były (w przypadku Stanów są) odmienne. Innemi słowy idea boga odzianego w gwiaździsty sztandar okazała się wydajniejsza od idei ogólnoświatowego zwycięstwa rewolucji proletariackiej. Natomiast konkretna siła nabywcza dolara okazała się skuteczniejszym imperatywem do działania od bezustannej grozy policji politycznej i permanentnej gospodarki niedoboru. Zrozumiałem to po lekturze tematów w pierwszej czytance, które przerabiają dzieci właśnie rozpoczynające naukę. Struchlałem wtedy nie na żarty.


A swoją drogą to jak można stwierdzić, że żyje się wolnym świecie mając od 200 lat do wyboru dwie partie? Przeca to tylko jedna więcej niż jedna.


Niemniej do zobaczenia na Manhattanie i moim ulubionym Greenpoinciku.

 
ZOO JEDNAK DZIAŁA
Pogłoski jakoby nasz ogród zoologiczny miałby zamknięty być już w czerwcu okazały się jednak przedwczesne. Zwierzęta podniosły w większości taki raban, że zamknie się ten obiekt do... [więcej »]


Olimpiada
"Dlaczego u nas nie ma olimpiady? Bo się boją ruskiej zdrady!" - śpiewał ongiś Rakowiec Kontyngent z gościnnym udziałem Śliptoka na wokalu. A całość była przeróbką "Telewizji" Kryz... [więcej »]


Potęga telewizji
Z tytułowej potęgi telewizorni może nie każdy zdaje sobie sprawę. Oczywiście, z racji pewnego pokrewieństwa również radio i gazety przeróżne takowąż posiadają, acz w mniejszym, jak... [więcej »]


Die drei wizyten
Zdaję sobie sprawę, że aktualność poniższego tekstu jest nikła, ale tak mi się nosił w łepetynie od jakiegoś czasu i za nic nie chciał się zdeletować bez przelania na papier. A że ... [więcej »]


Telewizja PRL-u
Siedząc kiedyś z pilotem w ręku i przelatując przez dziesiątki - jeśli nie setki - kanałów telewizyjnych, pomyślałem sobie, że chociaż za komuny były tylko dwa programy, to zawsze ... [więcej »]


Misja
Przechadzam się ja ci po sklepie ze sprzętem RTV i oglądam różne rodzaje odbiorników telewizyjnych. Lubię od czasu do czasu tak czas wolny sobie zorganizować, bo konstruktorzy robi... [więcej »]


Próżność bez granic
Jak już ongiś napomknąłem, w moim prywatnym rankingu najbardziej szkodliwych dla Polski partyj żółtą koszulkę lidera dzierży Polskie Stronnictwo Ludowe. No, może jest to raczej kos... [więcej »]


Prasa dotowana
Prasa dzieli się na dwa rodzaje. Jest to, oczywista, tylko jedna z możliwości przeprowadzenia podziału, ale why not? Takoż jest prasa utrzymująca się sama i nie sama. Nie samą wspo... [więcej »]


Sondażomania
Budzę się rano, idę do kuchni, a w radiu gadają, że najnowszy sondaż umieszcza Samo-obronę na pierwszym miejscu, a PO na drugim. Parę dni wcześniej to PO była pierwsza, a partia Le... [więcej »]


Mecze
Jeszcze trzęsie mną na wspomnienie decyzji urzędasa poznańskiego, która zabroniła kibicom Legii uczestniczyć w finale Pucharu Polski, a tu mam napisać, jakie mecze piłkarskie chcia... [więcej »]


30 kwietnia
30 kwietnia, jak to już od paru lat zgodnie z nową świecką tradycją bywa, państwo polskie wyegzekwowało ode mnie pod groźbą wielorakich sankcyj rozliczenie się za ubiegły rok podat... [więcej »]


Pani wicepremier
Piszę to "Oddalenie" kilka dni po sformowaniu przez prof. Belkę nowego rządu, ale jeszcze sporo przed głosowaniem nad wotum zaufania dla niego. Za nowy to on jakoś po mojemu nie je... [więcej »]


Pożytek ze szczytu
Pozbawion prawa do swobodnego przemieszczania się po moim rodzinnym mieście pomstowałem tak jak i przeważająca większość mieszkańców Warszawy co sił bluzgami poznanymi w czasie mej... [więcej »]


500 000 urzędników
Otrzymałem dwie propozycje kandydowania do tzw. europarlamentu. Jedna była mniej poważna, bo złożona telefonicznie, niemniej druga była całkiem poważna, bo złożona w rozmowie czter... [więcej »]


Pod dnem
Jakiś czas temu snułem w jednym z "Oddaleń" naukowo-fantastyczne wizje działalności Rywin-komisji w połowie XXI wieku. Jednak to, co urodziła komisja, powoduje kompletne pobladnięc... [więcej »]


Listy do redakcji
Nadszedł dzień, który można nazwać historycznym. Zszokowan tym, że liczba listów, które przekazuje mi redakcja, urosła do sześciu, postanowiłem odpowiedzieć na pytania czytelników ... [więcej »]


Życie na pokaz
Zakupiłem niedawno parę gazet bogato ilustrowanych, ponieważ były one zapakowane razem z filmami DVD i niewiele to kosztowało. Większość magazynów po oderwaniu od nich filmów natyc... [więcej »]


Dlaczego migałem się od służby wojskowej?
Dostałem niedawno list od chłopaka, który jest oficerem marynarki wojennej. List zawiera pytanie, które mogą państwo wyczytać w tytule dzisiejszego "Oddalenia". Postanowiłem odpowi... [więcej »]


Czasopisma z płytami
Właśnie żem wrócił z zimowoferyjnego wypoczynu (wypoczyn to poważniejsza forma zdrobniałego wypoczynku - tak stało w którymś "Tytusie"), ażeby dokończyć moją solową płytę nazwaną r... [więcej »]


Zwiezda
Zanęcony reklamą w gazecie zakupiłem film "Zwiezda" (polski tytuł "Kryptonim Zwiezda"). Rekomendowany jako największa produkcja rosyjska w dwutysięcznym którymś, najlepszy film od ... [więcej »]


Co dalej?
Sojusz ławicy dymonkratycznej pikuje w dół niczem ten Focke-Wulf zestrzelon, a wybory znowu bliżej niż dalej. Do objęcia synekur ochoczo sposobi się Placforma, ale nie na tyle mocy... [więcej »]


Gdzie są KOBRY?
Z pewnością większość z Państwa wie doskonale, co to było "17 mgnień wiosny". Dla tych, co nie wiedzą - słówko wyjaśnienia. Był to radziecki serial o superagencie ichniego wywia... [więcej »]


Na razie, Manhattanie!
Podobają mi się Brazylijczycy ze wszech miar. W ramach retorsji za ubeckie szykany na lotniskach USA wprowadzili analogiczne utrudnienia dla obywateli Bushlandu. Jeden północno... [więcej »]


Seriale rysunkowe
Jako jedenastoletnie pacholę usłyszałem, że są tylko dwa dobre filmy rysunkowe - "Popeye" i "Różowa Pantera". Trudno mi się z tym zgodzić, albowiem miałem szczęście w młodości mej ... [więcej »]


Kluska na prezydenta
Kompletnie nie mogę pojąć uwielbienia, którym darzy żonę obecnego prezydenta nasz naród. Przyczyna zapewne tkwić może w braku realnej konkurencji (czyli z prostego braku laku). ... [więcej »]


PiOueL
Na początek baja, moi kochani. Minister od płotów i poręczy Królestwa Palantu pojechał z wizytą do Królestwa Amby... Po części oficjalnej jego ambiański odpowiednik zaprosił go... [więcej »]


Wypadek
Opowiem państwu historyjkę. Otóż jeden pan w średnim wieku (spokojnie można tak go określać, gdyż parę miesięcy temu ukończył czterdziestkę, niczem ten Karwowski inżynier) wyjechał... [więcej »]


Rozrywki pociech PRL-u
Gdym jako dziecię nieletnie dysponował czasem wolnym, miałem z jednej strony lepiej, a z drugiej strony gorzej niż obecny kwiat latoroślęctwa. Wiadomo, że komputerów nie było, poza... [więcej »]


Fastfudy czasów komuny - stoliczne (2)
Drążąc zakamarki mojej zawodnej pamięci, docieram na Nowy Świat, gdzie mieścił się podobny bar kiełbaskowo-frytkowy (a podobny do czego? Czytać trza było dodatek ubiegłotygodniowy)... [więcej »]


Fastfudy czasów komuny (1)
Kto myśli, że tzw. fast foody zawitały do naszej ojczyzny dopiero wraz z upadkiem tzw. komuny, jest w błędzie tak głębokim jak zasadniczym. Mimo iż, jako sojusznik CeCeCeRu w d... [więcej »]


16:40
Znowuż troszeczkę wspominkowo będzie. Pewnie coraz mniej z państwa szanownych pamięta, iż godzina 16:40 była w latach 70. w TVP zarezerwowana dla dzieci i młodzieży. Żelazną za... [więcej »]


Seriale kryminalne
Lubię jak redakcja w osobie nieocenionej Kasi podeśle mi temat do "Oddalenia", gdyż naówczas zasiadam i piszę. Najgorzej bowiem sprawy się mają, gdym zobowiązan samemu do wymyśleni... [więcej »]


Krajowa Nierada
Odkąd sprawiłem sobie odtwarzacz DVD praktycznie nie oglądam telewizji. Wyjątek stanowią audycje o tematyce sportowej. Niemniej miałem ostatnio nieprzyjemność zerknąć w propozycje,... [więcej »]


LO
Wyczytałem gdziesik, że wreszcie dostrzeżono książkę Dawida Bieńkowskiego "Jest" [lauerat tegorocznej Nagrody Kościelskich - red.] Lepiej późno niż wcale - chciałoby się wtrącić . ... [więcej »]


Płyta za pjenć
Od początku irytowała mnie nagonka, jaką środowisko polskiego show-biznesu (bardziej szoł, a mniej biznesu) sprokurowało pod adresem pana Michała Wiśniewskiego. W tych trudnych eko... [więcej »]


Futura 2043
Obchody 40-lecia obrad Komisji w sprawie Rywina rozpoczęto od ponownych prób ustalenia co to jest "Lew Rywin". Po kilkugodzinnej wymianie poglądów i wersji ustalono, że z dużą dozą... [więcej »]


Czego to ludzie nie wymyślą
W swoim życiu każdy z nas spotyka ludzi mądrzejszych i głupszych, lepszych i gorszych, zabierających energię i dających ją. Stykamy się też z różnymi opiniami, które w swej idiotyc... [więcej »]


Koło
Zeszłej niedzieli wraz z rodziną, która zjechała do mnie z dalekich ziem Zjednoczonego Królestwa, wybraliśmy się na Koło. Co to jest Koło - wie każdy mieszkaniec stolicy, a i wśród... [więcej »]


Piraci emigracji
Otom doczekał się wreszcie jakiejkolwiek reakcji na moją tutaj pisaninę. Uderzywszy w stół, usłyszałem odgłos nożyc urzędnika z MSZ. Finansują takoż państwo i repliki na moją pisan... [więcej »]


Mynda
Mynda pojawiła się niedługo po tym, jak pani Szczepkowska ogłosiła upadek komunizmu. Przedtem nie wychylała się zanadto, boć przecież było to raczej niebezpieczne - wobec tego mało... [więcej »]


DYKTATURA DEMOKRACJI
Podczas sprawowania rządów przez Jerzego Buzka i jego ekipę wydawało mi się, że gorszego rządu utworzyć już nie sposób. Aliści okazało się, że klika towarzysza Millera jest jeszcze... [więcej »]


POLSKIE PLACUFFKI
13 sierpnia 2003 roku próbowałem się dodzwonić do ambasady polskiej w Madrycie. Kilka prób nie dało rezultatu - nikt nie raczył ruszyć opłacanego za publiczne pieniądze dupska i po... [więcej »]


WIZY
Naród amerykański nigdy nie zapomni narodowi polskiemu, że w trudnych chwilach stanął u jego boku. Jednocześnie rząd amerykański nie ma najmniejszego zamiaru znieść wiz dla obywate... [więcej »]


CIĘŻKA LETKA ATLETIKA
Zakończone jakis czas temu mistrzostwa świata w bieganiu, skakaniu i rzucaniu przeleciały tak jakoś kompletnie obok mnie. Byłem na wakacjach, a kto będzie się gapił w telewizyjne p... [więcej »]


BRAZYLIJKI W POLSZCZE
Pierwszym wyjazdem grupy KULT za granicę była eskapada do ojczyzny Pelego i Senny. Stało się tak za sprawą młodych ludzi (młodszych od nas, żeby było i śmieszniej i nieprawdopodobn... [więcej »]


MADNESS W STOLICY
Pewnego lutowego popołudnia, kiedym przechodził w bliskości hotelu Victoria, zobaczyłem za szybą wyżej wymienionego tekturę z wysmarowanym napisem. Napis wygenerowano za pomocą zag... [więcej »]


HOLIDAYS IN THE SUN
Niedawno jakiś człowiek przysłał mi drogą elektroniczną pytanie czy paraliżujący co pewien czas centrum Warszawy Kwaśniak jest naszym (wszystkich Polaków) prezydentem czy może chod... [więcej »]


DRABINA JAKUBOWA
W magazynie "Muza" pewien wybitny perkusista i zarazem dziennikarz napisał na mój temat słów kilka. Pomyślałem sobie, że odniosę się jakoś do tego tekstu, ale nie warto.... [więcej »]


ARTYSTKA SKAZANA
Wiedzą już państwo zapewne, że sąd w Trójmieście skazał dziewczę za to, iż zrobiła zdjęcie siusiaka, obramowała je krzyżem i pokazała to na wystawie. Jako że moim zdaniem sztuką je... [więcej »]


POFFTOORKI
Coraz to mniej poranków i wieczorów do nieszczęsnego 1 września. Czemuż to, jak się było szczawiem nieletnim, wakacje wydawały się tak bardzo długie, a gdy się dorasta, to z każdym... [więcej »]


DOBRA PRACA
Skutkiem takiej, a nie innej filozofii kolejnych ekip rządzących mamy sytuację, kiedy praca jest arcytrudna do zdobycia przy jednoczesnym i nieustannym windowaniu jej kosztów, co p... [więcej »]


SAKSOFONISTA
W czasach pionierskich mojego występowania na scenie bardzom się wstydził w sytuacji koncertowej. Fakt, iż patrzy na mnie spora grupa ludzi, wpędzał mnie w stan daleki od psychiczn... [więcej »]


GÓRASZKA
To się powtarza rokrocznie i za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu nad pomysłowością mojego narodu i swego rodzaju pierdolnikiem systemowym takoż. Oczywiście dzień w dzień k... [więcej »]


PRYWATNE ZASADY
Nie za wielki czas temu TVN pokazała walkę Lennoksa Lewisa ze starszym z braci Kliczko. Zapowiedź tego pojedynku pojawiła się w stacyjnych anonsach dosyć niespodziewanie, tak zresz... [więcej »]


DOZWOLONE OD LAT 18
Mając w zanadrzu wiele wizyt w kinie w towarzystwie moich latorośli, nie zauważyłem, aby ktokolwiek kwestionował ich wiek przy wejściu do tego X muzy przybytku. Interes jest intere... [więcej »]


30 LAT MINĘŁO
Czas popyla, jakby dostał amfetaminy do nosa. Ani się człowiek obejrzał, a tu mija 30. rocznica w miarę świadomego interesowania się piłeczką kopaną. Wiosną właśnie - 28 marca - 19... [więcej »]


HARACZ
Parę dni temu zagościłem w siedzibie telewizji publicznej. Powód owej wizyty był następujący, otóż mój przyjaciel Leszek Gnoiński poprosił mnie, abym poszedł tam w jego towarzystwi... [więcej »]


PUBLICZNE ŚCIEMNIANKI
"Wiadomości" jakiś czas temu ogłosiły triumfalnie, że EBU (Europejska Unia Nadawców) uznała naszą TVP "najlepszą telewizją publiczną w Europie"; tak też TVP reklamowała się w specj... [więcej »]


WYPŁUKANIE
Jak już państwu być może miałem możność napomknąć, mój kontakt z telewizją jest ze wszech miar sporadyczny. Natomiast, jeśli chodzi o radio, to w momencie kiedy porwał mi się ostat... [więcej »]


DYWAGACJI TROCHĘ O MUZIE NR 10
Po tym, jak Josef Vilsmaier pokazał piekło wojny w "Stalingradzie", jak je sfilmował Janusz Kamiński w "Szeregowcu Ryanie", co rozwinięto w "Kompanii braci", po "Wrogu u bram" (co ... [więcej »]


W OBRONIE SPORTOWCÓW
Jakiś czas temu, przed meczem futbolowym Polska - Belgia, przetoczyła się w paru gazetach ciekawa debata. Jej punktem wyjścia była niechęć paru piłkarzy do występu w tym akurat mec... [więcej »]


ZASRANE MIASTO
Tytuł może wydać się temu czy tamtemu szokujący, ale sprawa jest takaż. Przynajmniej dla mnie. Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Wśród przechodniów dnia codziennego maszeruje d... [więcej »]


GDY BYŁEM CHŁOPCEM, CHCIAŁEM...
Nie, nie, żołnierzem to ja być nigdy nie chciałem, ale interesowałem się po trochu sprawami wojskowymi. Ale zacznijmy od początku. Mój tata ostatnie sześć lat swojego życia spęd... [więcej »]


ZNUFF O SZTUCE
W "Amadeuszu" Formana oprócz 168 innych superscen jest jedna superkapitulna (tak zwykł był mawiać smok Telesfor w czasach wczesnego mezozoiku). Otóż, po wysłuchaniu opery Mozarta c... [więcej »]


NA OKOLICZNOŚĆ NOCY WIELKIEJ
Święta Wielkiejnocy nie mają stałej daty, mają natomiast podparcie w literaturze biblijnej. Otóż Jezus Chrystus, nic nie wspominając o tym, by obchodzić jego urodziny, wyraźnie nak... [więcej »]


NOWY ŚWIETNY KANAŁ
To nie jest artykuł sponsorowany, aczkolwiek na pierwszy rzut oka może się tak wydawać. Naprawdę natrafiłem na nowy i świetny nad wyraz kanał telewizyjny. Ale zacznijmy porządnie, ... [więcej »]


REFLEKSJE CZASU WOLNEGO
Skończywszy dokładnie w dniu moich 40. urodzin epopeję pod nazwą "Waitsa Tomasza pieśni" stanąłem wobec sytuacji, jakiej dawno nie miałem możności zaznać. Chodzi mi o nadmiar wolne... [więcej »]


POMYSŁ
Nie dalej jak parę dni temu musiałem jechać w ważnej sprawie do centrum. Ustaliłem sobie 20 minut zapasu, wsiadłem do auta i ruszyłem. Niestety, pech chciał, iż zwaliły się do mias... [więcej »]


FIGURKA OPINIOTWÓRCZA
Bez najmniejszej wątpliwości statuetki mężczyzny o imieniu Oscar są najbardziej prestiżowymi nagrodami, jeśli rzecz dotyczy X Muzy. Złota Palma w Cannes, nagrody główne w Berlinie ... [więcej »]


NIEUDAJĄCE SIĘ MAŁE CELE
Ilekroć czytam wywiad z polskim artystą czy sportowcem, dowiaduję się przeważnie, dlaczego ten czy ów nie osiągnął bądź nie zrobił czegoś. Nie ma opisów jakiegoś konkretnego sukces... [więcej »]


SOCJALIZM NIE, WYPACZENIA NIE
Bodajże Stefan Kisielewski powiedział ongiś, że największymi nieszczęściami XX w. były obie wojny światowe oraz wprowadzenie w życie idei realnego socjalizmu. O ile, co do obydwu z... [więcej »]


THIS IS RELIGION
Generalnie to wszystko nie wygląda nawet w małym stopniu atrakcyjnie. Człowiek się rodzi, potem się go w mniej lub bardziej miły sposób socjalizuje, następnie idzie na tzw. swoje. ... [więcej »]


NOWY RODZAJ WAŁU
Tym razem nie będzie o najnowszych osiągnięciach rodzimej motoryzacji w zakresie modernizacji wału korbowego ani o nowych rodzajach umocnień wojskowych. W kręgach towarzyskich mi b... [więcej »]


AUDIOTELENOWELE
W czasie gdym nieodwołalnie skreślonym został z listy studentów Instytutu Socjologii UW, wybierając niepewną przyszłość grajka, zjawił się na próbie nasz ówczesny menedżer Marek Ja... [więcej »]


Power, corruption & lies
Z kilku możliwych scenariuszy dalszego rozwoju sytuacji, której początkiem była wizyta Lwa u Adama, moim zdaniem najbardziej prawdopodobne jest rozejście się całej sprawy po kościa... [więcej »]


DEMOCRAZEEE
Ilekroć zbliżają się jakiejkolwiek proweniencji wybory, truchleję na myśl, że o obsadzeniu niezwykle odpowiedzialnych stanowisk w państwie, mieście czy gminie decydować będą ludzie... [więcej »]


WINIETU
Niestosowność czy zwykłe chamstwo "winietowania" są jasne dla każdego, kto choć raz poruszał się samochodem po tych pomnikach defraudacji i korupcji, po tych wertepach tragicznych ... [więcej »]


PANCERNI KONTRA KLOSS
Wśród faktów medialnych, które zawładnęły świadomością zbiorowego odbiorcy, poczesne miejsce zajmują dwa seriale: epopeja o przygodach porucznika, a następnie kapitana Klossa i 21 ... [więcej »]


Takiż oto świat, w którym żyjemy
10 stycznia 1942 r. miała miejsce konferencja, która przeszła do historii jako konferencja w Wannsee. Zgromadzeni na niej uczestnicy pod przewodnictwem SS Obergruppenfuehrera Reinh... [więcej »]


RZECZ JAKBY POLEMICZNA TROCHU, CZYLI DLACZEGO NIE LUBIĘ REPREZENTACJI ARGENTYNY
Na początku, gwoli jasności muszę powiedzieć, że bardzo lubię Tomasza Wołka. Nie znam go, niestety, osobiście, ale gdy czytam, co napisał lub słucham, co mówi, to z wieloma rzeczam... [więcej »]


FELIETON NA ROK ÓW NOWY
I tak aniśmy się obejrzeli i kolejny rok nam, nie wiedzieć kiedy, przeminął. Z tej to okazji nocą, która kończy rok stary i nowy rozpoczyna, całe gromady bliźnich będą jeść, pić i ... [więcej »]


DLACZEGO NIE JADAM RYB
Mogę powiedzieć śmiało, że bardzo nie lubię tzw. świąt bożego narodzenia. Pominę fakt, iż jest to rzecz wywodząca się z pogańskich Saturnaliów celebrowanych dość długo w Rzymie. Po... [więcej »]


KOMPUTERYZACJA NA WAKACJACH
Otrzymałem z mojego funduszu emerytalnego list, w którym zawiadomiono mnie, że po kilku latach regularnego i terminowo opłacanego ZUS-u na moim koncie widnieje suma 1,12 zł (słowni... [więcej »]


Z DYSTANSEM O MŚ W SOKERZE
Odczekawszy swoje, aby nie dać się zwieść rozemocjonowanemu sercu i cielsku, postanowiłem na chłodno wrócić do mistrzostw świata w piłce nożnej. Czynię to dlatego, że pewne niebłah... [więcej »]


FELIETON BLIŹNIACZY - ZASADNICZO
Chociaż bliźnięta rodzą się niemal równocześnie, to aczkolwiek mój felieton po swym domniemanym bliźniaku sporo później narodzon, ośmieliłem się go zatytułować bliźniaczym - z inne... [więcej »]


FELIETON NIETYPOWY, BO AUTOMOBILOWY
Jest październik 2002, konkretnie druga połowa października 2002, a dokładniej 25 października 2002. Na głównej, aczkolwiek jednopasmowej nadal trasie, łączącej południe Polski z p... [więcej »]


RYZYKO
Niedawno przejeżdżałem ulicą Chełmską przed osiemnastą. Mogłem więc w końcu zagościć w pewnym specjalistycznym sklepie i wizyta moja była na tyle owocna, że wszedłem drogą kupna w ... [więcej »]


WARZYWNIAK NA ORLEJ
Czy pamiętacie państwo z jakim radosnym uniesieniem biegło się wiosną do sklepu na wieść, że pojawiły się pierwsze pomidory? Wyposzczony okresem jesienno-zimowym kładłem tę zdobycz... [więcej »]


MOJE TELEWIZORY
Pierwsze wspomnienie natury stricte telewizyjnej jawi mi się jako wczesne niedzielne popołudnie, gdym leżąc zbolały (przechodziłem jakąś dość długo trwającą chorobę) patrzyłem w ek... [więcej »]


Szczerzą się ryje
Przestał prowadzić działalność kulturotwórczą klub „Pstrąg” w Zakopanem. Pewnego wieczoru przyszli do właściciela bandyci i nakazali sobie od tej pory płacić dziesięcin... [więcej »]


SZEM SIKSTI NAJN
SHAM 69 to obok SEX PISTOLS, CLASH i DAMNED jeden z wielkiej czwórki, która rozdawała karty pierwszego rozdania punk rocka. O tym, że pamięć jest zawodna, można by prawić godzinam... [więcej »]


Dziesiątki, które wstrząsnęły światem (jestestwa mojego)
Jako że okazało się, iż różnego autoramentu klasyfikacje mogą być całkiem przyjemnym zajęciem, postanowiłem podzielić się z wami, moi najukochańsi, paroma uszeregowaniami, które sk... [więcej »]


Kumaci, pasjonaci i królowa
Prywatna i subiektywna recenzja recenzujących... Jako że przyjęło się poddawać dzieło twórcy publicznej ocenie, niechże z tem nowem rokiem raz dla zabawy (czyli 4 fun) odwróci si... [więcej »]


Potrzeba drugiego rzędu
Potrzeba drugiego rzędu Zawitałem ci ja po dosyć sporej przerwie do kina zachęcony entuzjastycznymi opiniami na temat filmu „Amelia”. Film, jak na wytwór Marca Jeunnet... [więcej »]


Upadłem
Upadłem. Ciemne i mokre ściany jakiejś kompletnie nieznajomej mi piwnicy nacierały ciemnością i brudem wilgotnym, nie mając najmniejszej ochoty na branie jeńców. Gdy podniosłem gło... [więcej »]


[Nie]bezpieczny fotel
Siedzę bladym październikowym świtem i przeżuwam dopiero co pożegnany wrzesień pierwszego dziesięciolecia wieku dwudziestego pierwszego. Miesiąc ów radykalnie przemielił system pos... [więcej »]


Wyznania wielosalonowca
Dużo by tu pisać o filmach, które były dla mnie czymś ważnym. Nazwiska, takie jak Coppola, Scorsese, Felini, Tarkowski, Wajda – zresztą co to za durne wyliczanki i tak tego n... [więcej »]


Kupiłem (albo dostałem)
Gdy byłem w Stanach kupiłem płytę „Introducing”, kubańskiego pianisty Rubena Gonzaleza, którego poleca Ry Cooder... Podobają mi się produkcje Coodera – to, co sam... [więcej »]


Posłuszaj, eto dlia teibia – 3 rzeczy
Rzecz pierwsza W gazecie „Brum”, ze stycznia bodajże, czytam podsumowanie roku czynione przez jednego z piszących tamże. Na końcu tego podsumowania ów piszący pisze ... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Rock minął
Jak w tytule udało się wspomnieć, kolejny rok zbliża się ku finiszowi, nieubłaganie wskazując na nieuchronność upływu czasu, jednej z ostatnich rzeczy, których nie można na tym świ... [więcej »]


FOSGEN
W Ameryce niedawne wybory prezydenckie ponownie wygrała komuna. Oznacza to, iż z dużą dozą prawdopodobieństwa państwo to zbankrutuje około 2003 roku. Co to będzie oznaczać - nie w... [więcej »]


NIE TYLKO ROCK
WSTĘP Dnia któregoś miesiąca roku pamiętnego przybyl Rafał Księżyk do domu mojego. Nie pamiętam, o co chodziło, ważne jest to, że przyniósł płytę kapeli pod nazwą Trytony. Chyb... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Fotograf Drozd
A oto krótka historia mojej głupoty i bezwzględnego wykorzystania tego przez kogoś innego. Na początku tego roku wybrałem się na skład komputerowy, aby zrobić okładkę do płyty &#... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – „LENIZM”
W końcówce 87 roku jechałem do Ustrzyk pociągiem. Nie chodzi o drogę przez Przemyśl, która to droga jako jedyna linia kolejowa prowadziła przez ówczesne CCCP (cep cepa cepem pogani... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Będąc młodą lekarką
Będąc studentem socjologii na trzecim roku miałem sposobność zdawać egzamin z P.N.P. (Podstawy Nauk Politycznych) u obecnego ministra edukacji narodowej J.J. Wiatra. Ów był wśród k... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Coś na kształt podsumowania
Dosyć podobała mi się, muszę przyznać, pierwsza płyta grupy Hey. Głównie za sprawą wokalistki, która dar boży otrzymała, if ju noł łot aj min. Gdy ukazała się druga płyta, po przes... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Uwag kilka drucha żwirka
Czas jakiś temu w jedynym miejscu w okolicach Izabelina, gdzie można coś przetrącić na żołąd, byłem świadkiem następującej sceny. Kilkoro młodzieży piło coś tam i gadało, a z magne... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – „T0T0T0RM” „SZ”
Guten morgen! A szewc pomyślał: „butem w mordę” i... Zbliżającą się kanikułę (tekst ukaże się jak znam życie po...) uczczę listą wydarzeń, które mocno przyczyniły się d... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Raga protiw maszinie
Chciałbym się z towarzystwem podzielić moimi spostrzeżeniami na muzykie, które uległy praktycznej i teoretycznej podbudowie podczas mojego ostatniego pobytu w krainie Clintonówy. D... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – „Zanurz się w krystaliczną jakość dźwięku”
Dwa dni temu miałem nieprzyjemność być na koncercie Beastie Boys w cyrku na Woli. Zanim to wątpliwej jakości wydarzenie artystyczne rozpoczęto się, około dwóch tysięcy ludzi było p... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Roku koniec
Co prawda dopiero mamy listopad, co więcej jego początek, ale znając cykl wydawniczy naszego ulubionego pisma, pisanina powyższa i poniższa ukaże się w 1999 lub później, kiedy to k... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Bez tytułów panie hrabio
Jakiś czas temu odbywały się w hallu Teatru Wielkiego jakoweś targi firm audiowizualnych pod nazwą Digiton chyba. Mówię o nazwie targów, a nie owych firm oczywiście. Kupiłem bilet ... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Kuniec wakancji a my rok starsi
Znowu rok minął podsumowany lipcem i sierpniem. Czeka nas jesień (z najpiękniejszym miesiącem w Polsce – listopadem), zima i wiosna. I chyba, niestety, na tym ten cykl polega... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – „Państwo prawa”
Wczoraj na placu nieopodal mojego mieszkania odbywała się uroczysta przysięga wojskowa. Ponoć bardziej wartościowa połowa męskiej populacji unika obecnie powołania do syfu, ale zos... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Bez tytułowanrazzzamataz
Dwa dni temu poszedłem na ulicę Myœliwieckš, gdzie odbywał się koncert zespołu Lady Pank. Poszedłem nie na ów koncert, ale odwiedzić mojego przyjaciela pracujšcego przy nim. Moja ż... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – HE TÙRKU ATATÙRKU HEAT THE BEAT
Przez cały miesiąc przelewają się w mojej dyńce różnego rodzaju pomysły i tematy, które postrzegam odpowiednimi dla mojego cyklicznego kąta. W tym miesiącu pisać chciałem już na pr... [więcej »]


Dwie niedokończone powieści
Zanim w wieku lat szesnastu zacząłem kanalizować swą energię w bandzie pod nazwą Poland – nie umiałem na niczym grać, więc zostałem wokalistą i musiałem wobec powyższego zacz... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Bajka na dobranoc
W mieście naszym życie biegło sennie. Ale nie co dzień. Ruch się robił, gdy kupcy z Rosji albo i dalej zjeżdżali i na odpoczynek stawali, zanim ruszyli w dalszą podróż do Berlina a... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Wywiad
Niewątpliwie to, co robię, ma wiele plusów. Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że robię to, co kocham, co kanalizuje praktycznie większość mojej energii i jeszcze udaje mi się z te... [więcej »]


Posłuchaj, to do ciebie – Czerwcowe uwagi
Napisałem wczoraj swoją działkę na kolejny miesiąc, ale zrezygnowałem z tego, bo w sumie było to nieciekawe. Kogo obchodzi 1247 głos w sprawie rozgromienia trupy kabaretowej przez ... [więcej »]




komentarze i recenzje
dodaj komentarz lub recenzję


Dzwonek 2002-09-18 22:49:27
Temat dosyc ciekawy... Znajomy moj, zamieszkujacy obecnie nielegalnie w Chicago stwierdzil ze stany to policyjny kraj. Okazuje sie jednak ze jest tam taki sam b...alagan co w naszej ojczyznie! Najlepszym przykladem 11 wrzesnia ubieglego roku - tyle agentow roznych slozb i co? Kolejny przyklad. Tego lata zdazylo mi sie byc w sasiednim kraju czyli znaczy sie Kanadzie. Chcialem tez odwiedzic USA lecz wizy nie mialem. Udalem sie wiec z moim brate (obywatelem Kanady) do ambasady amerykanskiej. Z zewnatrz przypomina niemalze Alcatraz! Majac w pamieci zdazenie z 11.09.01 myslalem iz kontrola przy wejsciu bedzie co najmniej zaostrzona. Mnie i owszem sprawdzono z imienia i nazwiska, nawet paszport poproszono. Co do mojego brata - wszedl gdyz pan straznik na slowo uwiezyl ze to moj brat, ktory jest tam jako tlumacz. Czyzby system mial luki? Wydaje mi sie ze to ze u nas pan w dresie w kazdym momencie moze obic komus twarz a w stanach to juz mu tak plazem nie przejdzie jest kwestia nie koniecznie roznic prawnych a spolecznych - struktory, systemow wartosci, etc. To tyle dygresji nie na temat.


K 2002-09-22 04:25:24
W czym tkwi potega USA w arogancji, pewnosci siebie i egoizmie. Bylem w Stanach w czasie atakow WTC i jedyna reakcja mojego pracodawcy to "What the hell is that we got the job to do" ich patetyczne "United we stand" "God bless America" jest tylko na pokaz. Na prawde interesuje ich tylko wyciag z banku i ilosc rat ktore maja do splacenia za dom, samochod, itd.


dzwonek 2002-09-22 22:08:11
Co do mego przedmowcy: a to dlatego ze to narod bez korzeni, taka wierza Babel, koktail etniczny. Tak naprawde kraj ten niczyj, skladajacy z mieszajacych sie mniejszosci.


bronstein 2002-10-12 21:16:53
Zadziwiajace. Jakos uznajac pojecie progresu w pojmowaniu pewnych idei (wolnosc, na przyklad) jako fakt, a nie jako skrajnie neo-pozytiwistyczna postawe w filozofii wspolczesnej, trudno, po prawdzie, bardzo trudno mi wierzyc w to co Kazik piszesz. tzn. podajac fakty, ktore sa rezultatami pewnych zjawisk, zdajesz sie brac je za analize, i nic z tego konstruktywnego wyjsc nie moze. wypowiedzi szanownych poprzednikow (K & dzwonek) nie da sie traktowac powaznie, tedy milcze. klaniam sie, bronstein


Achtung Jude 2002-10-21 18:19:03
Hej, bronstein! Czy ty naprawdę jesteś Żydkiem, czy twój nick świadczy o twoich trockistowskich poglądach? Dla tych, którzy tego nie wiedzą Lew Dawidowicz Trocki miał prawdziwe nazwisko Bronstein (Trocki to pseudonim partyjny).


mariooo 2002-10-23 16:35:48
Cytuję :"Moim zdaniem o tym czy mój 12-letni synek jeżdżąc rowerem na podwórku musi posiadać kask powinienem decydować ja z moją połowicą, a nie urzędnik czy policjant."No stary, nie jestem o tym tak do końca przekonany.Bo zobacz.Jedzie sobie twój dzieciak i,czego oczywiście mu nie życzę,wypierdoli się gdzieś i rozwali sobie łepetynę.Dzwonisz po karetkę.I w tym momencie, tylko dla tego,że nie założyłeś gnojcowi kasku, za jego leczenie płaci pan,pani..my płacimy...społeczeństwo.A jeszcze,tfu tfu, wyobraź sobie,że ulicę dalej umiera dzieciak np potrącony przez pijanego kierowcę bo...jest tylko jedna karetka.....Nie upieram się,że mam rację-głośno myślę.Pozdrawiam.


bronstein 2002-10-28 23:44:00
ha! co rzec moge innego niz potwierdzic wersje dowolna?


DAF 2002-11-05 19:33:47
Nigdy w USA nie byłem, chociaż chciałem (chcieć znaczy móc, więc chyba chciałem za mało). W ramach rekompensaty los rzucił w moje otoczenie kilku znajomych, którzy w Ameryce mieszkali przez szereg lat. Po skonfrontowaniu ich sprawozdań z moimi wyobrażeniami doszedłem do wniosku, że: 1) Amerykanie jako naród wybrali mniejsze zło. Zamiast płynnej granicy prawa ustanowili twarde zasady i co najważniejsze dość skrupulatnie egzekwowalne. 2) Konsekwencją takiego wyboru jest trochę (może nawet trochę więcej niż trochę) przepisów całkowicie absurdalnych i niewygodnych (dla człowieka, który ich dobrze nie poznał (czyt: obcokrajowca) mogą być one prawdziwym utrapieniem). 3) W/w przepisy nie są tak uciążliwe dla tubylców, a nawet, jeśli są to oni się przyzwyczaili. 4) Jeżeli wszystko jest akceptowane przez społeczeństwo to: a) wszystko jest przemyślane i wszyscy są zadowoleni lub b) większość jest tak głupia, że można jej wcisnąć każdy kit, nawet to, że noszenie kasku przez rowerzystów jest niezbędne i ma istotny wpływ na zmniejszenie odczynnika wypadków śmiertelnych wśród cyklistów (powoduje to zapchanie portfeli firm produkujących kaski) lub c) społeczeństwo nie ma na nic wpływu. Nie jest istotne, czy ludzie są wolni naprawdę, czy tylko w to wierzą. Amerykańscy politycy potrafili (z niemałą pomocą polityków zza oceanu) swojemu społeczeństwu wtłoczyć mit o wolności. Już samo pojęcie społeczności wprowadza pewne ograniczenie wolności. Zgadzam się w 100 procentach z panem Staszewskim, że wolność sama w sobie nie jest wartością najwyższą. Zresztą całkowita wolność to całkowita anarchia, a ludzie chcą się czuć bezpiecznie przynajmniej na swojej ziemi. W naszym rodzimym kraju pojęcie bezpieczeństwa jest łączone przez polityków z prawem. Prawo egzekwowane, co prawda w pewien nieznaczny sposób ogranicza naszą wolność, ale zapewnia nam minimum bezpieczeństwa. Niestety w naszym przypadku jest to mikro minimum. Pozdrawiam- Daniel Fibich


Pipa 2002-11-23 23:45:59
Chuj w dupe kucharzom


masta 2002-12-06 16:42:50
Niedawno wróciłem ze stanów (teksas) i moje drbne spostrzeżenia: Jazda po pijaku to nmorma (mimo, że to zabronione. Kasku mieć nie musisz nie dość, że na rowerze tak i na motorze. Wymówka najczęściej stosowana wramach absencji w pracy: jechalem po pijaku i mnie aresztowali lub paliłem jointa i mnie aresztowali słowem aktualnie siedze w więzieniu do końca tygodnia. W pracy zaś, którą wykonywałem (byłem kelnerem w restauracji mexykańskiej, ktoś niewiadomo kto podpierdolił 11 tys baksów z sejfu, koleś przez pół roku okradał klientów z kart kredytowych i gdy to wyszło na jaw i go wyrzucono z tej restauracji zatrudnił się w restauracji obok bo nie można było mu tego na 100% udowodnić... ot tak takie moje spostrzeżenia dotyczące praworzadnej ameryki a bym zapomniał raz gdy o 2 am (czas zamykania klubów - bezwzględny) o mały włos swoim talentm nie wpierdolił bym sie w porządne obicie ryja przez jakiegoś lumpa panowie policjanci byli na miejscu (na rowerach i w kaskach) w 30 s. za co w duchu im dziękowalem, bo bylem już troszki zaprawwiony...


putin 2002-12-29 13:01:57
Te amerykańskie kapitalistyczne swinie


malinka 2003-01-20 16:37:09
dobry felieton jestem pod wrazeniem ...brat mojej kumpeli byl w Ameryce zeby sobie zarobic i tez go rzucili na maske z rekami za glowa ...bo Polacy to mafia ...spasiba


jerzy wk 2003-05-08 17:12:31
Kilka uwag od Polonusa (17 lat stażu w USA): 1. W mojej okolicy bachory w różnym wieku nagminnie jeżdżą na rowerach bez kasków ochronnych. A mieszkam w dzielnicy białej, bardzo przyzwoitej więc nie ma mowy o tym, że te dzieci tak sobie ganiają bez opieki rodziców. 2. Rzeczywiście chyba we wzystkich stanach nie wolno pić napojów alkoholowych w miejscach publicznych (na ulicy, w autobusie itp). Dlatego trochę dziwi mnie zawsze widok podchmielonych młodzieńców z butelkami Żywca błąkających się po ulicach Warszawy. Ale to rzecz gustu. 3. Panienki nie mają prawa brać do buzi? Być może jest takie archaiczne prawo ustanowione tu i ówdzie w XIX wieku przez purytańskie władze lokalne. Ale czy ktoś tego teraz przestrzega? Panienki raczej nie ale może się mylę.




dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail