Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

KULT BEZ KITU CZYLI STAWIAM NA BANANA

Rafał Księżyk

Brum 1998 (numer 04.1998)


Ładnych parę lat minęło od ostatniej autorskiej płyty Kultu. Nowy album „Ostateczny krach systemu korporacji”, nagrany bez wielkich przygotowań, z marszu, jesienią ubiegłego roku, ukarze się lada moment.


Dziwna to płyta, raczej zbiór rozstrzelonych stylistycznie piosenek. Brakuje jednorodności i rozmachu „Mojego wydawcy”. Echa starokultowych brzmień to zaledwie część materiału, reszta z powodzeniem mogła znaleźć się na „12 groszach”, czy w repertuarze Kazika Na Żywo. Zdarza się, że Kult gra tak ostro, jak nigdy wcześniej. A do tego jeszcze jazzowy pastisz i góralska stylizacja. Teksty Kazika są mało konkretne, jakby nowe, bardziej abstrakcyjne wariacje na temat swobodnych skojarzeń z piosenki „12 groszy”.


Trzeba się będzie długo oswajać z tym materiałem. Wygląda na to, że Kult, jak to z długowiecznymi grupami bywa, stoi na rozdrożu, pozbawiony wyrazistych, konsekwentnych wizji. Co się za tym wszystkim kryje?


– Tytuł nowej płyty Kultu i jeden z utworów zainspirowała wypowiedź Jello Biafry z wywiadu dla BRUMU...


KAZIK STASZEWSKI: Sprawa jest prosta. Wypowiedzi Biafry jawiły mi się jako lewicowy bełkot kolesia, który mieszka w Stanach i nigdy nie ugryzł z bliska rzeczywistości wynikającej z takich idei. W świetle tego wywiadu Biafra wydał mi się głupi. A najbardziej rozśmieszyło mnie to, gdy pytany o prywatne zajęcia stwierdził, że w wolnych chwilach najbardziej lubi sobie wizualizować ostateczny krach systemu korporacji. Wyobraziłem go sobie rozpartego w fotelu, jak z zamkniętymi oczami oddaje się temu zajęciu. Stąd tytuł i tyle.


– Tekst utworu nawiązującego do tej samej wypowiedzi ma charakter rozliczeniowy z dawną legendą? Mówisz tam o „kurwieniu muzyki”


– W tym wersie chodziło o sztukę na usługach polityki. Sztuka jest dla mnie czymś, co stoi ponad tym. Może reagować na politykę, ale to inna historia. Całość jak każdy z moich tekstów, to przelot strumienia świadomości z chwili, gdy go pisałem. To przeszłość i szczerze mówiąc nie pamiętam, co wtedy myślałem.


W tym momencie mogę mówić z pozycji odbiorcy mojego tekstu. I nie wiem o co mi chodziło. Fakt, że DEAD KENNEDYS to był absolutnie mój kultowy wykonawca. Nie kwestionuję tego, co zrobili. Jako artysta Biafra Jest wielki. W tym wywiadzie uderzyło mnie, że można patrzeć na pewne sprawy w tak naiwny i głupi sposób.


– Moje odczucia związane z tym tekstem sprowadzają się do tego, że jest bardzo gorzki i taki ton udziela się innym utworom: „Głupia pizdo”, „Ja to wiem”, „Pan ale który” popartych w dodatku ostrą jak na Kult muzyką... To kolejny, bardziej rozgoryczony etap Twoich artystycznych interakcji z najbliższą rzeczywistością?


–Nie to swojego rodzaju wycia w wyniku zetknięcia z otaczających go światem. Jedyna piosenka, która dotyczy sytuacji „tu i teraz” to „Panie Waldku”, odwołująca się do wydarzeń sprzed sześciu lat. Reszta to sprawy ogólniejsze, lub bardziej osobiste. Często jestem szufladkowany jako felietonista polityczny z muzycznym akompaniamentem, a to dlatego, że do moich piosenek podchodzi się wybiórczo. Tymczasem to niewielki procent tego, co piszę i dla mnie na pewno nie najważniejszy. Przykładem nowej jakości tekstu jest „Ja to wiem”. Nieważne jak tam są poszeregowane słowa i co one znaczą, chodzi bardziej o atmosferę skowytu jaka się wytworzyła w tym utworze. Mniej liczy się sens werbalny, bardziej nastrój nieźle współgrający z muzyką. Najbardziej podoba mi się ten utwór w pierwotnej wersji umieszczonej na singlu, gdzie niema jeszcze tekstu i wydobywa się ze mnie nie artykułowany skowyt. To obraz mojej niezgody i zarazem trudności ze znalezieniem się w świecie, który rządzi się obcymi mi na ogół prawami.


– Czemu w Waldku wracasz do wydarzeń sprzed sześciu lat?


– Inspiracji dostarczył film Jacka Kufirskiego „Nocna zmiana”, zresztą jego sceny znajdą się w teledysku. Poruszył mnie fragment narady u Wałęsy kręcony VHS-em przez jego ekipę. Ci ludzie, liderzy starej opozycji, rozmawiają o dramatycznej sytuacji, w której ważą się losy Polski, a rozmowa jest na takim poziomie, jakby zastanawiali się, co zrobić z pizzą, którą przywieziono przed chwilą. I nagle jeden z takich koleżków, mój rówieśnik, w ciągu paru godzin z zaskoczenia obejmuje jedno z najpoważniejszych stanowisk w tym kraju. Miałem świadomość istnienia pewnych mechanizmów, Ale nie przypuszczałem, że jest to aż tak trywializowane, że, ordynarnie rzecz ujmując, jest to tylko kwestia zajęcia lepszego miejsca przy korycie.


– Jakie emocje towarzyszyły spotkaniu Kultu w studiu po tak długiej przerwie od ostatniej autorskiej płyty?


– Sesja wynikła raczej przypadkowo. Przynajmniej część z nas miała potrzebę zrobienia czegoś nowego, w sumie od paru lat tłuczemy niemal że identyczne koncerty. To robi się nudne dla nas, nie mówiąc o publiczności. Problemem było zebranie się razem. Pomógł nam przypadek, jesienią ubiegłego roku nie dostaliśmy wiz do Stanów i okazało się, że mamy dwa tygodnie czasu. Nie będę wciskał kitów atmosfera tego spotkania była średnia. Ja czułem potrzebę, żeby akurat wtedy wejść do studia, ale np. Jasiu Grudziński uważał, że to nie pora. Piotrek Morawiec mało udzielał się na próbach i w końcu nie wziął udziału w nagraniach. Płytę zrobiliśmy w pięciu. Jeśli chodzi o sferę muzyczną, to w zasadzie płyta Banana. On przyniósł większość numerów, myślał o aranżacjach, cały czas był obecny w studiu. Razem ze mną i Andrzejem Rewakiem zgrywał materiał. Miałem pomysł taki jak przy „12 groszach” na twórcze nieprzygotowanie. Wtedy się udało – materiał był kończony dopiero w studiu i każdy z muzyków miał wolną rękę. Okazało się że z Kultem nie ma tak ładnie, potrzebne są konkretne zadania muzyczne dla każdego. Dojechali goście, Jasio Zdunek (Arhytmic Perfection) z Bydgoszczy i Feel –X z Kalibra 44... Czasem utwory zaczęły wyglądać zupełnie inaczej, niż zapowiadały się na początku.


– To co zbliża ten materiał do „12 groszy” to olbrzymi rozstrzał stylistyczny poszczególnych utworów. Niektóre z nich kojarzą mi się raczej z Twoimi innymi projektami, niż z Kultem.


– Tak są utwory, które spokojnie mogłyby trafić do repertuaru Kazika Na Żywo i taki które pasowały by do „12 groszy”. A na „12 groszach” były kultowe piosenki. Łapię się na tym że zupełnie już przestałem zważać na to, jaka stylistyka jest konieczna dla danego kanału mojej twórczości. Myślę, że konsekwencją tego, za rok czy dwa, będzie zlanie się moich dotychczasowych trzech ścieżek twórczości w jedną.


– Pod jakim szyldem? Solowym?


– Pod solowym? Nie wiem jeszcze. Kiedyś potrzebowałem takich trzech kanałów. Teraz zaczęły się one zlewać ze sobą. I może być tak że, trwanie w nich tylko mąci ludziom w głowach.


– Zapowiada się zatem, że to ostatnia płyta Kultu?


– Nie wiem. Nie chciałbym składam takiej deklaracji. W takiej chwili mówię o przyszłości na gorąco, nie zastanawiałem się nad tym jak to będzie wyglądać.


– Mówiłeś, że w latach 90 Kult zmierza w stronę miejskiego folku, ta atmosfera znikła na tej płycie.


– Może kiedyś tak mi się wydawało, że podążamy w określonym kierunku, powiedzmy miejskiego folku. Teraz wszelkie próby systematyzowania czyjejkolwiek twórczości wydają mi się bez sensu, zawsze przychodzi dzień, gdy powstaje coś zupełnie innego od tego, co sobie zakładałeś. I co? Skoro nie pasuje do szufladki, czy trzeba z tego rezygnować? Nie, ciekawiej jest wchodzić we wszelkie te nowe zakręty i zaułki.


– Jest jakaś idea scalająca, napędzająca w tej chwili Kult?


– Teraz wszyscy czekają na wydanie nowej płyty. Jej nagrywanie pomogło nam znów stać się kapelą. Przynajmniej tej piątce. Atmosfera jest chyba lepsza, niż przed sesją. Rok temu było bardzo źle. Ta płyta pokazała też, że wykrystalizowała się w Kulcie silna osobowość lidera muzycznego w postaci Banana. Odbieram to tak, że ten zespół przestał być zbiorem równych członków, gdzie każdy ma swój głos i wnosi tyle samo, co zawsze było podkreślane. Wyraźnie widać zmiany, każdy z piątki zrobił to co do niego należało, ale byli tacy, którzy nie wnieśli nic ponadto i Banan, który zdecydowanie zaczął przewodzić. Ja ze swej strony akceptuje kolegów takimi jacy są. Moją ideą jest odblokowanie kanałów interakcji pomiędzy nami, przeprowadzeniem terapii przez współuczestnictwo we wspólnym projekcie muzycznym. To ciężka sprawa i jeszcze się nie zakończyła.


– Po sukcesie „12 groszy” do kwestii Twojej kariery artystycznej, dołączył sukces finansowy. Brutalnie mówiąc stałeś się kimś, kto dorobił się na muzyce.


– Dlaczego brutalnie? Oczywiście, że jestem artystą, który ma walory komercyjne. Nie oburzam się na to. Nie wykluczają się dla mnie pojęcia komercyjności i niezależności. Podoba mi się to, bo nie muszę zajmować się niczym innym, mam dużo czasu i swobodę ruchów. A jedyne sugestie, które dotyczą tego co robię to moje sugestie. Myślenie, że niezależność wyklucza wysoką sprzedaż muzyki jest chore. Oczywiście większość jest takich, którzy szybko tracą niezależność, by zwiększyć swoją sprzedaż. Ale wystarczy spojrzeć trzeźwo i wybrać czy celem jest sprzedać płytę, czy robić to co się chce i co cię zadowala. Jeśli temu co cię zadowala towarzyszy duża sprzedaż, to jest rewelacyjnie. Pewnie że trudno jest przebić się z produktem wartościowym, bo ogólnie rzecz biorąc matolstwo dookoła.


– Czy dostrzegasz, że status osoby bogatej zmienia Twoje kontakty z otoczeniem? Dostrzegasz zmiany mentalne w sobie?


– Ja ci odpowiem, że nie czuję presji i wpływu pieniądza na mój sposób myślenia, ale podejrzewam, że każdy tak by powiedział. Każdy lubi się wybielać. Trzeba by spytać ludzi, którzy są blisko. Ja czuję tylko, że dopiero w momencie, gdy zacząłem utrzymywać się z grania, po wielu latach zajmowania się muzyką, poczułem pełną wolność tworzenia, pełną dowolność w tym, co robię. Cały czas pracowałem nad stworzeniem sobie takiej sytuacji, że jestem twórcą wolnym. Nie wpadło mi do głowy związanie się z firmą wykupioną przez zachodni koncern, która mogłaby mi zaoferować więcej pod względem promocyjno-marketingowym niż mała firma mojego przyjaciela. Kocham robić to co robię. A zarobki z tej działalności są tylko pochodną tego, co robię.


– Czy twoja kariera budzi niekorzystne zespołowo echa w łonie Kultu?


– Nie wiem. Koledzy przynajmniej nie dali mi odczuć, że coś takiego ma znaczenie.


Bardziej czuję się spętany moją popularnością, bo np. przy okazji nowej płyty Kultu główny ciężar uwagi skupia się na mnie, chociaż zespół to również inni.


– Jakie są kulisy Twojego duetu z Nosowską?


– Bardzo ją lubię. Podobała mi się płyta „Puk, puk”. Kiedy najnormalniej poprosiła mnie o zaśpiewanie w tej piosence, zgodziłem się. Bez żadnej filozofii.


– Miałeś możliwość ingerencji w swą część tekstu „Zoila”?


– Tekst jest jej. Dostałem go i zaśpiewałem. A potem powiedziała mi o kim mowa. Sens przemówił do mnie po fakcie, bo wcześniej myślałem tylko o tym, jak to zaśpiewać.


– To zaskoczenie, gdy dwójka artystów raczej rozpieszczanych przez krytykę śpiewa o tym, jak ona jest jadowita. Czy nie bardziej bolesne jest to, ilu jest dziennikarzy pasywnych, ograniczonych, nieposzukujących. Przykład z Twojego podwórka – jaka część sporej uwagi towarzyszącej „12 groszom” spadła na wydany równocześnie ciekawszy, choćby przez swoją wyjątkowość, album nagrany przez Arhytmic Perfection...


– Dawno przestałem się przejmować tym co o mnie piszą, a Kasia z tego co wiem reaguje na takie wypowiedzi emocjonalne. Kim jest krytyk muzyczny? Neguję potrzebę istnienia kogoś takiego. Sztuka powinna być odbierana tylko subiektywnie i wulgaryzując sprawę sprowadzona do kategorii podoba się, czy nie. Każdy ma prawo wyrazić opinię. Chore jest tylko uleganie takim opiniom. Ogólnie rozkład głupoty w społeczeństwie jest taki, że jest jej więcej i grupa krytyków muzycznych nie wymyka się z tej prawidłowości. Większość jest mdła i nijaka. Masz rację, że dużo bardziej nie twórcze i wkurwiające jest to, gdy nie czujesz, że dziennikarz artykułuje swoją pasję, tylko robi to, bo to akurat jego praca i pracę tę trzeba na tyle szanować, aby np. nie narazić się perkusiście danego zespołu Dupa. Nasze środowisko muzyczne niestety nie rozgranicza tego, co myślisz o człowieku jako o nim samym, a co o jego muzyce. Poza tym ogromna ilość propozycji nie przyjdzie do ciebie, są płyty których trzeba szukać, a po co, skoro można iść na bankiet Sony Music?


– Zmierzając do finału chciałem powrócić do wywiadu z Biafrą. Pytaliśmy go o to, co zrobiłby w roli prezydenta. Zebrałeś wielki kapitał zaufania, czy nie masz ochoty, by go spożytkować w kapitale politycznym?


– Nie sądzę bym był na tyle silny, aby stanąć okoniem mechanizmom, którymi rządzi się arena polityczna. Podobałoby mi się. W latach 70 był we Francji komik Colouche, który wystartował w wyborach prezydenckich, tylko po to, aby zdezawuować tamtejszy prezydencki system wyborczy. Jego program zakładał, że co by się nie działo rezygnuje po pierwszej turze. Był trzeci, czy czwarty. Cos takiego mi się podobało, uczestniczenie w działaniach politycznych na zasadzie happeningu. Absolutne zironizowanie i zrzucenie maski powagi, która jest przypisana polityce. Dzięki niej ludzie myślą, że kolesie z rządu są mądrzejsi od nich, a nie są, jeśli już to bardziej cwani i bezczelni. Ale to daleka przyszłość, jak zdrowie dopisze.


 
wyszukiwanie
Pokaż artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ zawierające następujące słowo:


według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1)
B1 (1)
Bizz (1)
BRAVO (1)
Brum (18)
Bstok.pl (1)
Cogito (2)
Dziennik Bałtycki (5)
Dziennik Wschodni (1)
Express Wieczorny (2)
Fakt (1)
forum KKK (1)
Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1)
Gazeta Braniewska (1)
Gazeta Krakowska (1)
Gazeta Łódzka (1)
Gazeta Na Pomorzu (1)
Gazeta Olsztyńska (3)
Gazeta Poznańska (1)
Gazeta Wyborcza (21)
Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1)
Gazeta Wyborcza (Kraków) (1)
Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1)
Gazeta Wyborcza (Poznań) (1)
Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1)
Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2)
Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1)
Gazeta Wyborcza Sport (1)
Gentleman (1)
Gitara i Bas (1)
Głos Szczeciński (1)
Halo (1)
Halsky Entertainment ;) (1)
Ilustrowany Kurier Terenowy (2)
Impuls (1)
in vitro (1)
Insider (1)
Klan (1)
Kulisy (3)
Kurier (1)
Kurier Lubelski (1)
Kurier Polski (1)
Kurier Poranny (2)
Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1)
Machina (18)
Metropol (2)
Muza (3)
Nasza Legia (2)
Non Stop (4)
Nowe Państwo (1)
Nowości (1)
Nowy Dziennik (6)
Nowy Dziennik N.Y. (1)
Nuta.pl (5)
Obserwacje (2)
Onet.pl (2)
ORGAN (1)
Ozon (1)
PC World Computer Special (2)
Playboy (1)
PolEcho (1)
Polityka (1)
PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1)
Przegląd Sportowy (1)
Przegląd Świętokrzyski (1)
Przekrój (2)
Radio Bis (1)
Reset (1)
Rock Szok (1)
Rzeczpospolita (7)
Słowo Ludu (1)
Słowo Polskie (2)
Super Express (15)
Super Express – Pilot Olsztyński (1)
Super Express - Pilot Olsztyński (2)
Sztandar (1)
Sztandar Młodych (2)
Śruba (1)
taz Hamburg (1)
Temi (2)
Teraz Rock (6)
The Warsaw Voice (1)
trojmiasto.pl (1)
TU (1)
TV Pilot (1)
Twój Styl (1)
Tygodnik Nowosądecki (2)
Tylko Rock (52)
Ultraszmata (3)
Voice (1)
Wprost (2)
www.nuta.pl (1)
www.racjonalista.pl (1)
www.YoYo.pl (1)
Wysokie Obcasy (2)
XL (9)
Zwierciadło (2)
Życie (6)
Życie na Gorąco (1)
Życie Warszawy (2)


Nie na żywo
Tysiące widzów przez kilka godzin czekało na koncert Kazika Na Żywo, wieńczący tegoroczne juwenalia. Występu nie było -pośrednik zniknął Z wypłatą dla zespołu To miał być gwóźdź p... [więcej »]


Kazik i studenci zrobieni na szaro. Kto ukradł pieniądze z poznańskich juwenaliów?
Kazik Staszewski nie zagrał w środę w nocy na poznańskiej Malcie, gdyż nie otrzymał pieniędzy od organizatorów – stowarzyszenia studenckiego „Juwenalia”. Pieniądz... [więcej »]


Żywe granie Kazika
Kazik Na Żywo zagra w niedzielę w Olsztynie, w klubie Come In W wywiadach mówi, że kocha to, co robi, a pisanie tekstów przychodzi mu bardzo łatwo. fĄuzyka jest tym, co go najbard... [więcej »]


Skandal dnia. Kazik odwołał koncert
Kazik Staszewski odwołał zaplanowany na niedzielę wieczór, koncert organizowany przez rzeszowski klub "Akademia". Powodem było wyborcze hasło "Grajmy razem" sponsora koncertu Grzeg... [więcej »]


Muzyka to ich twierdza
W niedzielę o godz. 19 w klubie Come IN wystąpi Kazik Na Żywo. Zespół założył na początku lat 90. Kazik Staszewski, barwna postać polskiego muzycznego światka. Muzyk tworzy niep... [więcej »]


Kazik będzie na żywo
W niedzielę w Olsztynie zaśpiewa Kazik Staszewski. Pojawi się w klubie muzycznym „Come In” z grupą Kazik na Żywo. Muzycy zagrają najpopularniejsze utwory od początku is... [więcej »]


Kazik nadciąga do Zgorzelca
Nie trzeba raczej nikomu przedstawiać Kazika Staszewskiego. To postać wystarczająco już znana I zadomowiona w polskiej kulturze, nie jest obca nawet dla rockowego laika. Najmocniej... [więcej »]


Kazik Na Żywo
Pod tą nazwą kryje się najostrzejsza kapela stworzona przez Kazika Staszewskiego z Kultu, w której jest on wokalistą i autorem ogromnej większości tekstów. Powstała na wiosnę 1992 ... [więcej »]


Na tropie 100 mln
"Wałęsa oddaj moje 100 milionów!" - zaśpiewał w czasie transmitowanego na żywo koncertu w Sopocie pierwszy polski rapper Kazik Staszewski. Lech Wełęsa powiedział nam w niedzielę, ż... [więcej »]


KAZIK NA ŻYWO
Gra na saksofonie. Śpiewa i pisze teksty. Komponuje i reżyseruje. Kazik Staszewski to gwiazda i nie gwiazda. Nic nie robi, by za gwiazdę być uważanym, a z drugiej strony, jest jedn... [więcej »]


Kazik, Urszula i niespodzianki
Białostockie Otwarcie Sezonu Studenckiego Dzisiaj w Klubie Studentów Politechniki Białostockiej „Gwint” rozpoczyna się tygodniowy cykl imprez muzycznych i koncertów za... [więcej »]


Kazik, Urszula, Lalamido
BIAŁYSTOK. Zabawy u studentów Koncerty Kazika, Urszuli, otrzęsiny z Końjem i Skibą, Party Zone, zabawy przy muzyce rockowej i dyskotekowej – to niektóre atrakcje rozpoczynaj... [więcej »]


Czub, rura i pióra
W środę na PPA, w dyscyplinie "śpiewanie Weilla", Kazik Staszewski pokonał przez nokaut występujące przed nim artystki. Głównym koncertem PPA, biorąc pod uwagę rozmach i milenijn... [więcej »]


Tylko Kazik Rocku
(fragment) Wczoraj wieczorem w hotelu Forum wręczono nagrody miesięcznika „Tytko rock”. Zdaniem czytelników tego pisma wokalistą roku w Polsce, autorem płyty roku (... [więcej »]


Wiązanka pieśni bojowych – Kazik Na Żywo
Stodoła, Warszawa, 18 kwietnia 1999 Wszystko było tak, jak na wielki koncert promocyjny przystało. Bilety wyprzedane przed koncertem. Tłum fanów przed wejściem. Nerwowe oczekiwani... [więcej »]


Spalaj się!
Mamy już za sobą pierwszy z cyklu koncertów rockowych „Nowego Dziennika”, z których dochód przeznaczony jest na stypendia studenckie. Występy Kazika Na Żywo na Brooklyn... [więcej »]


Twarde lądowanie
Podczas koncertu grupy Kazik Na Żywo w Obornikach Wlkp., jej lider zanurkował ze sceny w tłum, ale mocno spanikowana publika zamiast miękko przyjąć go na swoje ręce rozstąpiła się.... [więcej »]


Z niejasnych przyczyn odwołano koncert „Młodzież Przeciwko Przemocy” - Kazik nie zagrał
Kolejny organizacyjny skandal w Radomiu. Setki, jeśli nie tysiące fanów Kazika i „Republiki” odeszły wczoraj z kwitkiem z „Amfiteatru”, bo planowany od dłuż... [więcej »]


Kazik w Płocku
Już 27 września w płockim klubie Crazy wystąpi zespół Kazik Na Żywo. Dla tych, którzy od 20 lat siedzą w lesie i wysadzają pociągi jadące na wschód, krótka notka uświadamiająca, kt... [więcej »]


Plusów jednak więcej – Telewizyjna Rejestracja. Kazik Na Żywo i Kaliber 44
W sytuacji, gdy w Krakowie nie funkcjonuje żadna agencja koncertowa z prawdziwego zdarzenia, częste imprezy organizowane przez Telewizję Kraków w studiu S-3 są niekiedy najlepszą o... [więcej »]


Daję się ponieść emocjom
- Nie ujawniałem fascynacji zmaganiami na boisku czy ringu, aż w końcu dorosłem i stwierdziłem, że nie można sie kryć z naturalnymi upodobaniami. Może nawet przegiąłem w drugą stro... [więcej »]


Kto kupuje pirackie płyty – ten kutas
"Nie mogę wymagać, by chciał mi podać rękę przyjaciel, któremu zajebałem 50 zł z kredensu. Kto kupuje pirackie płyty ten kutas i niech spierdala - po dwakroć, po trzykroć" - pisze ... [więcej »]


JA TU PRYWATNIE CHCIAŁEM SIE ZGŁOSIĆ
Na temat Kazika S., syna Stanisława, urodzonego w Warszawie trzy dekady temu z okładem, a znanego również jako Kazimierz Przymierz, wypisano już przysłowiowe morze atramentu i powi... [więcej »]


RAP OBYWATELSKI
"Sprzedaliśmy swoje piosenki handlarzom i prostytutkom ..." "Kiedy na socjologii odbywały się zebrania Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, dość często spod podłogi dochodził ... [więcej »]


CZY CZUJESZ SIĘ POLAKIEM ?
Gdyby nie piątkowa ulewa, sala Polskiego Domu Narodowego na Brooklynie pękłaby z pewnością w szwach. Koncert Kazika Na Żywo zgromadził około 600 osób, głownie nowojorczyków. Przyna... [więcej »]


NIE ZAGRALI RAZEM
Kazik nie chciał reklamować kandydata SLD na posła Kazik jest apolityczny i nie będzie występował na imprezach związanych z kampania wyborczą – poinformował Piotr Wietesk... [więcej »]


JAK LEPPER KAZIKOWI, TAK....
Znowu jest głośno o Kaziku Staszewskim. Tym razem z powodu utworu: „Pier...lę Pera” poświęconemu jak można się domyślić Andrzejowi Lepperowi. Słuchacze w każdym razie ... [więcej »]


GOŁOTA NA ŻYWO
Wydarzeniem kulturalnym bieżącego roku, na co zdaje się wskazywać reakcja prasy brukowej, będzie nagrywana właśnie przez KAZIKA NA ŻYWO piosenka "Gołota". Jak sugeruje tytuł, utwór... [więcej »]


NA ŻYWO, ALE W STODOLE
22 czerwca, Kazik Na Żywo, Kaliber 44, klub Stodoła, ul. Batorego 10, godz. 19.00, bilety 18 zł (w dniu koncertu), 15 zł (w przedsprzedaży). Kazik Staszewski działa trójtorowo ... [więcej »]


SZANOWNY PANIE KAZIMIERZU
Nauczyciele muzyki zamiast do filharmonii przyprowadzają swoich uczniów na jego koncerty Przyszli punkowcy i metalowcy, studenci w zadeptanych zamszakach, matki z dziećmi i dzie... [więcej »]




komentarze i recenzje


dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail