Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

KULT DLA BOKSU

Tomasz Plata, Grzegorz Brzozowicz

Machina 1998 (numer 01/98)


Rok 1997 - rokiem Kazika. Tak najkrócej można opisać to, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy na rodzimym rynku muzycznym. Kazimierz Staszewski wydał dwie płyty, przygotował materiał na trzecią i rozpoczął pracę nad czwartą. Odniósł sukces nie tylko finansowy, ale i artystyczny, jego piosenka - 12 groszy - bez wątpienia zajmie trwałe miejsce w historii polskiego rocka. Chciał odejść z Kultu, zespołu, który założył kilkanaście lat wcześniej. Przełomem w jego twórczości była sesja w bydgoskim klubie Mózg. Tam odkrył nowy sposób pracy, nowy styl myślenia nie tylko o muzyce, ale i o życiu.


Siedzi przed nami zadowolony z siebie człowiek w średnim wieku, ze sporym brzuszkiem wylewającym się zza paska. Z jednej strony przywodzi na myśl mieszczucha, który lubi spędzać czas przed ekranem telewizora. Z drugiej - wciąż zachowuje coś z wizerunku zbuntowanego punka. Jego fryzura to kilka dreadów, pozostawionych na gładko ostrzyżonej czaszce. Na szyi nosi parę oryginalnych ozdób (jedną z nich zmontował chyba własnoręcznie z psiej obroży i kawałka sznurka), na przegub ręki zakłada bransoletkę z bursztynów.


Ile z utworów Kazika trafiło już na najwyższe miejsca list przebojów? Przynajmniej kilka. Najpierw było Do Ani, bodaj najsłynniejsza polska piosenka miłosna lat osiemdziesiątych. Gdy Kult nagrał płytę Spokojnie - dziś powszechnie uznawaną za najciekawszą w całej dyskografii grupy - miano wielkiego hitu zyskała Arahja. W 1991 roku sukces odniosły utwory z pierwszej solowej płyty wokalisty, Spalam się. W dwa lata później w wielotysięcznym nakładzie sprzedano album Tata Kazika. Nie powinniśmy się więc dziwić, że Kazik po raz kolejny zawładnął umysłami tłumów, że jego "12 groszy" osiągnęło pozycję największego przeboju poprzednich kilku miesięcy. Mimo to dla wielu powodzenie nowej propozycji Staszewskiego było sporym zaskoczeniem. Jego produkcje z ostatnich lat docierały wszak do niezbyt szerokiego grona zainteresowanych. Rynkowych oczekiwań nie spełniła druga cześć Taty Kazika, o płytach Porozumienie ponad podziałami oraz Oddalenie, choć nie przyniosły finansowych strat, również nie sposób było mówić w kategoriach dużego sukcesu. Czy sam Kazik wierzył w komercyjny potencjał 12 groszy?


Przygotowując ten materiał, absolutnie nie miałem świadomości, że robię coś lepszego czy bardziej interesującego od moich poprzednich rzeczy. Wiedziałem tylko, że w dużo większym stopniu niż dotychczas zająłem się mieszaniem rozmaitych stylów.


Owo wymieszanie gatunków, swoista wielowymiarowość 12 groszy nie tłumaczy jednak sukcesu płyty. Czy cieszyłaby się ona takim samym powodzeniem, gdyby zabrakło na niej utworu tytułowego, gdyby nie zawierała tak dużego przeboju?


No wiecie, może rzeczywiście wystarczy nagrać jednego hita i płyta się sprzedaje. Ale nie jestem pewien, czy sytuacja jest aż tak prosta. Przede wszystkim nie istnieje żaden przepis na napisanie przeboju. Spójrzcie, co się stało z Robertem Chojnackim. Wydał pierwszą płytę, która zdobyła kolosalną popularność. Ludzie to kupili. Nie mówię, że to mi się podobało, ale tam było coś, co chwyciło. I Chojnacki spróbował powtórzyć ten sukces. Działał według tego samego wzoru, co za pierwszym razem. Mimo to jego drugi album przepadł. Ten przykład pokazuje, że nikt nie może zawyrokować, co będzie, a co nie będzie przebojem. Tak samo ja nie wiedziałem, czy 12 groszy trafi na listy przebojów. Takich rzeczy się nie planuje. I dzięki temu, na rynku pozostaje jeszcze wiele miejsca dla takich produktów jak moje. Jeszcze nie o wszystkim decydują szefowie działów marketingu koncernów płytowych.


Czy przed wydaniem 12 groszy nie czuł presji rynku, czy w jakikolwiek sposób nie próbował schlebiać gustom szerokiej publiczności? Jego pozycja rynkowa nie była przecież najsilniejsza. Coraz gorzej sprzedawały się płyty firmy SP Records, z którą Staszewski związany jest od kilku lat. Czy gdyby nowy album Kazika okazał się komercyjną porażką, przyszłość SP stałaby pod znakiem zapytania?


Nic takiego, jak ratowanie SP, nie wchodziło w rachubę. Ta firma posiada pewien plan funkcjonowania, dzięki któremu, żeby przetrwać, nie musi sprzedawać setek tysięcy płyt. I dlatego jest obecnie jedyną firmą, z jaką mogę współpracować. Tam nikt mi nie mówi, że powinienem coś zrobić, bo moje płyty słabo się sprzedają. A zresztą, nie potrafiłbym z premedytacją napisać piosenki, która by mi się nie podobała, a o której myślałbym, że będzie przebojem.


Choć zapewnia, że podejmując swoje działania, nie analizuje rynku, nie przejmuje się wymogami komercyjnych stacji radiowych czy szefów wytwórni płytowych, Kazik pełni obecnie rolę "listka figowego" rodzimego przemysłu muzycznego. Dwukrotnie otrzymał Fryderyka dla najlepszego tekściarza. Choć ani razu nie odebrał nagrody, był niejako gwarantem autentyczności czy sprawiedliwości osądu jej jurorów. Przeciętny widz musiał wszak pomyśleć: jeżeli Kazik, który nagrywa dla niewielkiej, niezależnej firmy, otrzymuje takie wyróżnienie, to znaczy, iż wybory nie mogą być manipulacją. Gdy podejmujemy tę kwestię, Staszewski odpowiada:


No, dajcie spokój. Przecież nie mogę myśleć o takich rzeczach, bo dostałbym paranoi. Nie mam żadnego wpływu na to, kto przyznaje mi nagrody.


A jak czuje się w sytuacji, gdy jego płyty rywalizują z nowymi produkcjami Varius Manx, Natalii Kukulskiej czy zespołu Sixteen? Niegdyś powiedział, że polska publiczność jest mądra i potrafi rozpoznać każdy fałsz. Czy dziś, gdy o wizerunku wykonawców - także tych najpopularniejszych - coraz częściej decydują promotorzy, menedżerowie czy styliści, nadal podtrzymuje swe słowa?


Mimo całego mojego sceptycyzmu, uważam, że polska publiczność nadal jest mniej podatna na manipulację niż widownia na Zachodzie. Świadczy o tym choćby porażka kilku produktów nachalnie lansowanych przez wielkie wytwórnie.


Nagrania Kazika cieszą się popularnością wśród osób w bardzo różnym wieku. Tata Kazika jest akceptowany głównie przez trzydziestoparolatków, propozycje Kazika Na Żywo spełniają potrzeby fanów ostrej muzyki gitarowej, a płyty firmowane imieniem wokalisty to oferta dla miłośników nowych brzmień, przede wszystkim hip hopu. W ten sposób Staszewski dociera do większości spośród tych, którzy kupują płyty czy kasety. Sam twierdzi jednak, że nie zastanawia się nad taktyką, porządkiem swoich wystąpień. Jak mówi, działa pod wpływem emocji, nie planuje kolejnych ruchów. Nie potrafi też opisać przeciętnego odbiorcy własnych produkcji.


Nie ma czegoś takiego, jak przeciętny słuchacz. Jeden ma metr pięćdziesiąt, inny dwa metry. Nie można tego ujednolicać.


Czy lubi swoją widownię, czy nie uważa, że jej wymagania są dziś mniej wygórowane niż jeszcze kilka lat temu; ze oczekuje ona tylko chwytliwych melodii, nie interesuje jej zaś przekaz myślowy?


Czy lubię swoją publiczność? Przede wszystkim ją szanuję. Gdyby nie jej zainteresowanie, musiałbym szukać innej pracy, by utrzymać rodzinę. Z drugiej strony, chcę w jakimś stopniu projektować odbiorcę. Zależy mi na tym, żeby - szukając moich wydawnictw - musiał wykazać się choćby minimum wysiłku, żeby nie miał wszystkiego podanego na talerzu. Dlatego, na przykład, opublikowaniu płyty Oddalenie nie towarzyszyła żadna akcja promocyjna. Kto chciał, ten ją odnalazł. Publiczność można traktować różnie. Po pierwsze, można dawać jej to wszystko, czego chce, schlebiać jej gustom. Po drugie, można kłaść na niej laskę, olewać jej oczekiwania. Po trzecie, nie zważając na jej wymagania, można dawać jej jakiś produkt, z zainteresowaniem oczekując odzewu. Ten trzeci model jest mi najbliższy. Szanuję słuchacza, ale nie będę zniżał się do tego, by spełniać każdą jego zachciankę.


Dziś, po sukcesie 12 groszy, Kazik pozostaje jedną z największych gwiazd rodzimego rynku. A jednak nic nie trwa wiecznie. Być może kolejne płyty wokalisty nie znajdą już nabywców. W historii polskiej muzyki rockowej były wszak przypadki nagłego załamania kariery. Taki los stał się udziałem m.in. Oddziału Zamkniętego oraz TSA. Czy nie obawia się, iż sam znajdzie się w podobnej sytuacji? Ma przecież 34 lata. Najprawdopodobniej nie zmieni już zawodu. Czy w chwili, gdy jego wydawnictwa przestaną przynosić zyski, podda się presji rynku?


Nie jestem przekonany, że będę muzykiem do końca życia. Jest co prawda wielu muzyków, którzy w wieku 60 lat zachowują formę i klasę. Ale nie wszystkim się to udaje. Nie chciałbym przekroczyć linii, za którą człowiek staje się własną karykaturą. Trudno mi też przewidzieć, co bym zrobił, gdybym nie miał pieniędzy na chleb. Tylko raz znalazłem się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia - kiedy dostałem wezwanie, by odebrać bilet do wojska. I wtedy zachowałem się godnie. Przed komisją wojskową powiedziałem: "Jesteście sługami szatana ". Przyszło mi to tym łatwiej, że naprawdę tak myślę. Przez parę miesięcy żyłem ze świadomością, że w każdej chwili mogę być aresztowany przez WSW: Po kilkunastu tygodniach zakończyłem całą sprawę, gdy przy pomocy kolegów załatwiłem sobie pobyt w szpitalu.


Rok 1997 był jednak dla Kazika nie tylko rokiem ogromnego sukcesu 12 groszy, ale także czasem uzdrawiania napiętych stosunków między członkami Kultu. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu w Środowisku muzyków i dziennikarzy często mówiono o kryzysie w zespole. Właśnie wtedy Staszewski przyznał w jednym z wywiadów, że chce opuścić grupę. Teraz opowiada:


Był okres, kiedyśmy w ogóle ze sobą w Kulcie nie rozmawiali. Wszystkie kanały komunikacji między nami były zatkane. Ten stan trwał do końca 1996 roku, do momentu, gdy zadzwonił do mnie Janek Grudziński. Chciał, żebyśmy się spotkali. Żona mu wtedy powiedziała, żeby zrywał się z domu. To był fakt, który zmusił go do zmiany swojego spojrzenia na świat, do zrewidowania poglądu na całą rzeczywistość. Porozmawialiśmy i stwierdziłem, że wciąż jesteśmy ludźmi bardzo sobie bliskimi. Później - znów z inicjatywy Janka wszyscy poszliśmy na spotkanie grupy negocjacyjnej. Tam wyjaśniliśmy sobie pewne rzeczy. Powiedziałem o tym, co nosiłem w sobie; o tym, że czasami, jako ten, który daje temu zespołowi najwięcej, czuję się niedowartościowany. Jednocześnie zrozumiałem, jak mogę być postrzegany przez innych. Pojąłem na przykład, że Szczota czuje się fatalnie, kiedy opierdalam go w trakcie koncertu. Dla mnie to była drobnostka, a on to odbierał jako mentalną masakrę. I po tych rozmowach okazało się, że nadal możemy ze sobą pracować. Teraz przygotowujemy nową płytę. I jest dobrze, niemal tak samo jak przed laty.


Obserwując całą sytuację z dystansu, nasuwają się jednak poważne wątpliwości, czy Kult zdoła przetrwać kryzys. Kazik jest chyba jedynym członkiem grupy; który cieszy się dziś dobrym samopoczuciem.


No tak, moi koledzy przeżywają teraz ciężkie dni. Ale może dobrze, że w zespole pracują w lepszej atmosferze. Może dobrze, że podczas prób czy koncertów choć na chwilę znajdują wytchnienie od codziennych problemów. Czy zatem Kult przekształca się dziś w przytułek dla rozczarowanych trzydziestolatków, w którym Kazik odgrywa rolę opiekuna? Czy Staszewski pełni w grupie funkcję wychowawcy, który dba o swoich niedoświadczonych podopiecznych? - Czuję się odpowiedzialny za kolegów. Ale wiem, że oni nie chcą, Żebym się czul odpowiedzialny. Nie chcą, żeby traktować ich jak dzieci.


Punktem przełomowym w karierze Kazika nie było jednak ani powodzenie nowej płyty, ani wejście w kolejny etap historii Kultu, ale spotkanie z muzykami jassowymi w bydgoskim klubie Mózg. Doświadczenia wyniesione z Mózgu stały się dla Staszewskiego najważniejszą inspiracją podczas przygotowywania 12 groszy. Co więcej, właśnie energia, jaką poznał W Bydgoszczy, dała mu jak się wydaje siły, by przezwyciężyć część problemów Kultu.


Sesja w Mózgu otworzyła mi wiele klapek w głowie - mówi. - Zmieniła moje spojrzenie na muzykę. Tam zrozumiałem, że tworzenie nie musi odbywać się wyłącznie w takim ustalonym porządku, że najpierw się siedzi i komponuje, później wykonuje utwór na próbie, a w końcu nagrywa. Przekonałem się, że w studiu można swobodnie improwizować i że z tego też wynika coś ciekawego. Ta metoda zdała egzamin, gdy nagrywałem 12 groszy. Teraz chcę, by w podobnym stylu powstał nowy album Kultu.


Muzyka z Mózgu jest w dużej części improwizowana, oferuje wykonawcy sporo swobody. W jej ramach nie funkcjonują niemal żadne zakazy, podstawową regułą staje się zasada wolnej, nieskrępowanej ekspresji. Czy nie ma ryzyka, iż w efekcie takiego podejścia produkcje muzyków jassowych szybko przekształcą się w bełkot, zrozumiały tylko dla artystów, a enigmatyczny dla słuchacza?


Być może istnieje takie niebezpieczeństwo. Ale dla mnie od czytelności przekazu istotniejsza była ta emocja, jaką odnalazłem, kiedy grałem w Bydgoszczy z Mazzollem, Jackiem czy Sławkiem. My naprawdę często unosiliśmy się nad ziemią.


Najważniejszą naukę, jaką Staszewski przyswoił sobie w Mózgu, można chyba ująć krótko: nie traktować siebie zbyt poważnie. Istotnym elementem jassu jest przecież żart. Praca w mniejszym stopniu polega tu na odgrywaniu wcześniej przygotowanych kompozycji czy aranżacji, a w większym na twórczym współuczestnictwie, zabawie dźwiękiem. Należy być kreatywnym, otwartym na rozmaite wpływy, czyli po prostu wyluzowanym, zrelaksowanym. Właśnie "wyluzowany" to słowo, które najtrafniej opisuje dziś stan ducha Kazika.


W pewnym wieku trzeba sobie odpuścić. Nie można przez cale życie być poważnym kolesiem, który prawi różne mądrości.


Tę zmianę, zainteresowanie nieco lżejszymi tematami widać nie tylko w życiu czy muzyce Staszewskiego, ale przede wszystkim w jego tekstach. Coraz mniej miejsca zajmuje w nich polityka, coraz więcej niezobowiązujący dowcip. odnaleźć w nich można wpływ, stosowanej w środowisku yassowym, metody "zlewu". Przy jej użyciu powstał między innymi tekst 12 groszy.


Na moją ostatnią płytę trafiło wiele tekstów, jajecznych . Niektórzy doszukują się w nich drugiego dna, ale one są często tylko zabawą, słowną grą. Na razie nie mam ochoty pisać tekstów o tym, że ktoś został premierem i jest mi z tym źle, albo, że łysy jedzie do Moskwy.


Innym dowodem na to, że Kazik wyluzował się, że dojrzał do tego, by bez skrępowania ujawniać swoje poglądy oraz nie zawsze bardzo poważne upodobania, jest jego deklaracja podziwu wobec Andrzeja Gołoty.


Boksem interesowałem się od bardzo dawna, czyli od momentu, kiedy w 1974 roku zobaczyłem w telewizji walkę Foremana z Alim. Przez długi czas kupowałem pismo "Boks", bo tam na dwóch ostatnich stronach, pod hasłem "Zmagania championów", pisano o boksie zawodowym. Jeszcze niedawno wstydziłem się przyznać do tych fascynacji. W środowisku punkowym zainteresowanie dla spraw sportu było przecież uznawane za obciach. Stary Plastik mówił nawet, że najbardziej babilońską gazetą jest "Przegląd Sportowy".


Tuż przed październikową walką Andrzeja Gołoty z Lennoxem Lewisem, Kazik opublikował specjalną płytę z piosenką wychwalającą zdolności polskiego pięściarza. Dlaczego to zrobił? W jaki sposób Gołota zdobył jego serce?


Oglądałem jego dwie walki z Riddickiem Bowe. I muszę powiedzieć, że nigdy wcześniej nie doświadczyłem takich sportowych emocji. Nawet mecz na Wembley nie był porównywalnym przeżyciem. Oto pojawił się biały pięściarz i do tego Polak, który mógł i może nadal przełamać dominację czarnoskórych mistrzów wagi ciężkiej.


Jak Kazik przeżył katastrofalną przegraną Gołoty w walce z Lewisem?


Jak przeżyłem ? Absolutnie tragicznie. Zastanawiałem się nawet, czy śpiewanie piosenki Andrzej Gołota ma jeszcze sens. Ale stwierdziłem, że to byłaby żenada, gdybyśmy właśnie teraz przestali ją wykonywać.


Gdy zadajemy tradycyjne pytanie o plany artysty, okazuje się, że nawet one mają wiele wspólnego z dziecięcą stroną psychiki Kazika, z jego zamiłowaniem do zabawy.


Chciałbym nakręcić pełnometrażowy film science fiction. Ogromnie spodobała mi się informacja w jednym z numerów "Machiny" o Los Machinos de la Muertes, meksykańskim filmie, gdzie mistrz wolnej amerykanki walczy ze śmiercionośnymi robotami. Moją najważniejszą inspiracją jest jednak dzieło Eda Wooda Plan numer 9 z kosmosu. Właśnie piszę scenariusz. Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że mój film będzie opowiadał o ataku obcej cywilizacji na Ziemię. Kosmici będą w nim występować w ludzkich postaciach. Ich znakiem rozpoznawczym stanie się fakt, że wciągają przez nos biały proszek, po którym ani nie śpią, ani nie jedzą, dysponują bowiem ogromną energią.


Właśnie taki film, o ile dojdzie do jego realizacji (twórca oblicza, iż koszty produkcji nie powinny przekroczyć sumy dwóch miliardów starych złotych), będzie spełnieniem marzeń Kazika z czasów dzieciństwa.


Kiedyś jako dziecko uwielbiałem japońskie filmy sf, przede wszystkim te z Godzillą. Większość z nich mam teraz nagrane na wideo. Niektórzy uważają, że to tandeta, że to wstyd oglądać takie rzeczy. Ale ja dorosłem do momentu, w którym przestałem wstydzić się własnych reakcji na różne sprawy, przestałem wstydzić się tego dziecka, które noszę w sobie.


 
wyszukiwanie
Pokaż artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ zawierające następujące słowo:


według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1)
B1 (1)
Bizz (1)
BRAVO (1)
Brum (18)
Bstok.pl (1)
Cogito (2)
Dziennik Bałtycki (5)
Dziennik Wschodni (1)
Express Wieczorny (2)
Fakt (1)
forum KKK (1)
Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1)
Gazeta Braniewska (1)
Gazeta Krakowska (1)
Gazeta Łódzka (1)
Gazeta Na Pomorzu (1)
Gazeta Olsztyńska (3)
Gazeta Poznańska (1)
Gazeta Wyborcza (21)
Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1)
Gazeta Wyborcza (Kraków) (1)
Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1)
Gazeta Wyborcza (Poznań) (1)
Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1)
Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2)
Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1)
Gazeta Wyborcza Sport (1)
Gentleman (1)
Gitara i Bas (1)
Głos Szczeciński (1)
Halo (1)
Halsky Entertainment ;) (1)
Ilustrowany Kurier Terenowy (2)
Impuls (1)
in vitro (1)
Insider (1)
Klan (1)
Kulisy (3)
Kurier (1)
Kurier Lubelski (1)
Kurier Polski (1)
Kurier Poranny (2)
Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1)
Machina (18)
Metropol (2)
Muza (3)
Nasza Legia (2)
Non Stop (4)
Nowe Państwo (1)
Nowości (1)
Nowy Dziennik (6)
Nowy Dziennik N.Y. (1)
Nuta.pl (5)
Obserwacje (2)
Onet.pl (2)
ORGAN (1)
Ozon (1)
PC World Computer Special (2)
Playboy (1)
PolEcho (1)
Polityka (1)
PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1)
Przegląd Sportowy (1)
Przegląd Świętokrzyski (1)
Przekrój (2)
Radio Bis (1)
Reset (1)
Rock Szok (1)
Rzeczpospolita (7)
Słowo Ludu (1)
Słowo Polskie (2)
Super Express (15)
Super Express – Pilot Olsztyński (1)
Super Express - Pilot Olsztyński (2)
Sztandar (1)
Sztandar Młodych (2)
Śruba (1)
taz Hamburg (1)
Temi (2)
Teraz Rock (6)
The Warsaw Voice (1)
trojmiasto.pl (1)
TU (1)
TV Pilot (1)
Twój Styl (1)
Tygodnik Nowosądecki (2)
Tylko Rock (52)
Ultraszmata (3)
Voice (1)
Wprost (2)
www.nuta.pl (1)
www.racjonalista.pl (1)
www.YoYo.pl (1)
Wysokie Obcasy (2)
XL (9)
Zwierciadło (2)
Życie (6)
Życie na Gorąco (1)
Życie Warszawy (2)


Nie na żywo
Tysiące widzów przez kilka godzin czekało na koncert Kazika Na Żywo, wieńczący tegoroczne juwenalia. Występu nie było -pośrednik zniknął Z wypłatą dla zespołu To miał być gwóźdź p... [więcej »]


Kazik i studenci zrobieni na szaro. Kto ukradł pieniądze z poznańskich juwenaliów?
Kazik Staszewski nie zagrał w środę w nocy na poznańskiej Malcie, gdyż nie otrzymał pieniędzy od organizatorów – stowarzyszenia studenckiego „Juwenalia”. Pieniądz... [więcej »]


Żywe granie Kazika
Kazik Na Żywo zagra w niedzielę w Olsztynie, w klubie Come In W wywiadach mówi, że kocha to, co robi, a pisanie tekstów przychodzi mu bardzo łatwo. fĄuzyka jest tym, co go najbard... [więcej »]


Skandal dnia. Kazik odwołał koncert
Kazik Staszewski odwołał zaplanowany na niedzielę wieczór, koncert organizowany przez rzeszowski klub "Akademia". Powodem było wyborcze hasło "Grajmy razem" sponsora koncertu Grzeg... [więcej »]


Muzyka to ich twierdza
W niedzielę o godz. 19 w klubie Come IN wystąpi Kazik Na Żywo. Zespół założył na początku lat 90. Kazik Staszewski, barwna postać polskiego muzycznego światka. Muzyk tworzy niep... [więcej »]


Kazik będzie na żywo
W niedzielę w Olsztynie zaśpiewa Kazik Staszewski. Pojawi się w klubie muzycznym „Come In” z grupą Kazik na Żywo. Muzycy zagrają najpopularniejsze utwory od początku is... [więcej »]


Kazik nadciąga do Zgorzelca
Nie trzeba raczej nikomu przedstawiać Kazika Staszewskiego. To postać wystarczająco już znana I zadomowiona w polskiej kulturze, nie jest obca nawet dla rockowego laika. Najmocniej... [więcej »]


Kazik Na Żywo
Pod tą nazwą kryje się najostrzejsza kapela stworzona przez Kazika Staszewskiego z Kultu, w której jest on wokalistą i autorem ogromnej większości tekstów. Powstała na wiosnę 1992 ... [więcej »]


Na tropie 100 mln
"Wałęsa oddaj moje 100 milionów!" - zaśpiewał w czasie transmitowanego na żywo koncertu w Sopocie pierwszy polski rapper Kazik Staszewski. Lech Wełęsa powiedział nam w niedzielę, ż... [więcej »]


KAZIK NA ŻYWO
Gra na saksofonie. Śpiewa i pisze teksty. Komponuje i reżyseruje. Kazik Staszewski to gwiazda i nie gwiazda. Nic nie robi, by za gwiazdę być uważanym, a z drugiej strony, jest jedn... [więcej »]


Kazik, Urszula i niespodzianki
Białostockie Otwarcie Sezonu Studenckiego Dzisiaj w Klubie Studentów Politechniki Białostockiej „Gwint” rozpoczyna się tygodniowy cykl imprez muzycznych i koncertów za... [więcej »]


Kazik, Urszula, Lalamido
BIAŁYSTOK. Zabawy u studentów Koncerty Kazika, Urszuli, otrzęsiny z Końjem i Skibą, Party Zone, zabawy przy muzyce rockowej i dyskotekowej – to niektóre atrakcje rozpoczynaj... [więcej »]


Czub, rura i pióra
W środę na PPA, w dyscyplinie "śpiewanie Weilla", Kazik Staszewski pokonał przez nokaut występujące przed nim artystki. Głównym koncertem PPA, biorąc pod uwagę rozmach i milenijn... [więcej »]


Tylko Kazik Rocku
(fragment) Wczoraj wieczorem w hotelu Forum wręczono nagrody miesięcznika „Tytko rock”. Zdaniem czytelników tego pisma wokalistą roku w Polsce, autorem płyty roku (... [więcej »]


Wiązanka pieśni bojowych – Kazik Na Żywo
Stodoła, Warszawa, 18 kwietnia 1999 Wszystko było tak, jak na wielki koncert promocyjny przystało. Bilety wyprzedane przed koncertem. Tłum fanów przed wejściem. Nerwowe oczekiwani... [więcej »]


Spalaj się!
Mamy już za sobą pierwszy z cyklu koncertów rockowych „Nowego Dziennika”, z których dochód przeznaczony jest na stypendia studenckie. Występy Kazika Na Żywo na Brooklyn... [więcej »]


Twarde lądowanie
Podczas koncertu grupy Kazik Na Żywo w Obornikach Wlkp., jej lider zanurkował ze sceny w tłum, ale mocno spanikowana publika zamiast miękko przyjąć go na swoje ręce rozstąpiła się.... [więcej »]


Z niejasnych przyczyn odwołano koncert „Młodzież Przeciwko Przemocy” - Kazik nie zagrał
Kolejny organizacyjny skandal w Radomiu. Setki, jeśli nie tysiące fanów Kazika i „Republiki” odeszły wczoraj z kwitkiem z „Amfiteatru”, bo planowany od dłuż... [więcej »]


Kazik w Płocku
Już 27 września w płockim klubie Crazy wystąpi zespół Kazik Na Żywo. Dla tych, którzy od 20 lat siedzą w lesie i wysadzają pociągi jadące na wschód, krótka notka uświadamiająca, kt... [więcej »]


Plusów jednak więcej – Telewizyjna Rejestracja. Kazik Na Żywo i Kaliber 44
W sytuacji, gdy w Krakowie nie funkcjonuje żadna agencja koncertowa z prawdziwego zdarzenia, częste imprezy organizowane przez Telewizję Kraków w studiu S-3 są niekiedy najlepszą o... [więcej »]


Daję się ponieść emocjom
- Nie ujawniałem fascynacji zmaganiami na boisku czy ringu, aż w końcu dorosłem i stwierdziłem, że nie można sie kryć z naturalnymi upodobaniami. Może nawet przegiąłem w drugą stro... [więcej »]


Kto kupuje pirackie płyty – ten kutas
"Nie mogę wymagać, by chciał mi podać rękę przyjaciel, któremu zajebałem 50 zł z kredensu. Kto kupuje pirackie płyty ten kutas i niech spierdala - po dwakroć, po trzykroć" - pisze ... [więcej »]


JA TU PRYWATNIE CHCIAŁEM SIE ZGŁOSIĆ
Na temat Kazika S., syna Stanisława, urodzonego w Warszawie trzy dekady temu z okładem, a znanego również jako Kazimierz Przymierz, wypisano już przysłowiowe morze atramentu i powi... [więcej »]


RAP OBYWATELSKI
"Sprzedaliśmy swoje piosenki handlarzom i prostytutkom ..." "Kiedy na socjologii odbywały się zebrania Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, dość często spod podłogi dochodził ... [więcej »]


CZY CZUJESZ SIĘ POLAKIEM ?
Gdyby nie piątkowa ulewa, sala Polskiego Domu Narodowego na Brooklynie pękłaby z pewnością w szwach. Koncert Kazika Na Żywo zgromadził około 600 osób, głownie nowojorczyków. Przyna... [więcej »]


NIE ZAGRALI RAZEM
Kazik nie chciał reklamować kandydata SLD na posła Kazik jest apolityczny i nie będzie występował na imprezach związanych z kampania wyborczą – poinformował Piotr Wietesk... [więcej »]


JAK LEPPER KAZIKOWI, TAK....
Znowu jest głośno o Kaziku Staszewskim. Tym razem z powodu utworu: „Pier...lę Pera” poświęconemu jak można się domyślić Andrzejowi Lepperowi. Słuchacze w każdym razie ... [więcej »]


GOŁOTA NA ŻYWO
Wydarzeniem kulturalnym bieżącego roku, na co zdaje się wskazywać reakcja prasy brukowej, będzie nagrywana właśnie przez KAZIKA NA ŻYWO piosenka "Gołota". Jak sugeruje tytuł, utwór... [więcej »]


NA ŻYWO, ALE W STODOLE
22 czerwca, Kazik Na Żywo, Kaliber 44, klub Stodoła, ul. Batorego 10, godz. 19.00, bilety 18 zł (w dniu koncertu), 15 zł (w przedsprzedaży). Kazik Staszewski działa trójtorowo ... [więcej »]


SZANOWNY PANIE KAZIMIERZU
Nauczyciele muzyki zamiast do filharmonii przyprowadzają swoich uczniów na jego koncerty Przyszli punkowcy i metalowcy, studenci w zadeptanych zamszakach, matki z dziećmi i dzie... [więcej »]




komentarze i recenzje


dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail