komentarze i recenzje
| informacje koncerty społeczność dyskografia multimedia kontakt |
NARODZIŁA SIĘ NOWA ŚWIECKA TRADYCJARafał KsiężykBrum 1997 (numer 06.97)13.05. W poznańskim klubie "Eskulap" miał miejsce pierwszy wspólny publiczny występ Kazika, Mazzolla i Arhythmic Perfection. Płyta będąca zapisem ich legendarnej już sesji ukazuje się w połowie czerwca pod tytułem "Rozmowy s catem". Tuż przed nią pojawiła się nowa solowa płyta Kazika "12 Groszy". Z Kazikiem rozmawiałem w Poznaniu, tuż po wspomnianym koncercie. Taka właśnie chwila i takie otoczenie są najlepsze do wprowadzenia w sferę nowej muzyki Kazika i jego przyjaciół. Dlaczego? O tym poniżej. Kiedy słuchałem płyty "12 groszy", a szczególnie podczas koncerty - gdy "Ojczyznę", sztandarowy, programowy utwór Mazzolla, rozpocząłeś grać w duecie z nim - pomyślałem, że obok Kultu, Kazika Na Żywo i hip hopowych nagrań solo, w Twojej twórczości pojawiła się nowa ścieżka - muzyki z "Mózgu", yassu. Czujesz się nową postacią w tym kręgu? Kazik: Najważniejsze jest dla mnie to, że bardzo zintegrowałem się z tymi ludźmi. Pokochałem ich i myślę, że oni też mnie polubili. Jest to wstępem do dywagacji, czy nasza współpraca będzie miała dalszy ciąg. Wśród nich, w "Mózgu" czuję się tak dobrze, że na pewno nie będę się pozbawiał takiej przyjemności. Ten koncert kosztował mnie tyle energii, że był sytuacją analogiczną do wrześniowej sesji w "Mózgu". Było to kolejne nowe doświadczenie - wystąpienie publiczne z tą muzyką. Dawno nie byłem tak zestresowany. Dopiero podczas koncertu odnalazłem się. Aczkolwiek nie zawsze było tak, że cały czas bujaliśmy w wysokich sferach. Były momenty, gdy nie czułem się dobrze. Mazzoll powiedział, że w muzyce zawsze smakuje się miodu, czasem brnie się przez gąszcza, które drapią i kaleczą. Dziś doświadczyłem tego organoleptycznie. Jest to przedsięwzięcie na tyle różne od tego, co robię na pozostałych trzech ścieżkach, że nie wiem czy będzie mnie stać, by siedzieć w nim na stałe. Myślę, że nie. Chcę raczej przyjmować tę sytuację jako ponawianą od czasu do czasu celebrację uczestnictwa w czymś innym. Na pewno tego nie przerwę. Wiele nauczyłem się w "Mózgu" i chcę się uczyć jeszcze. Sporo dziś grałeś na saksofonie. Włączyłeś do rozkładu swoich zajęć większą ilość ćwiczeń na tym instrumencie? Nie. Nic takiego jak ćwiczenia nie wchodzi w grę. Wczoraj okazało się, że muszę nauczyć się riffu do "Ojczyzny" i nauczyłem się, ale dzisiaj podczas koncertu odczułem potrzebę zagrania w tej całości mojego pierwiastka. Innego, niż gdyby był wyuczony. Traktuję to właśnie jako współuczestnictwo takim jaki jestem. Saksofonistą wyuczonym nie jestem i nie będę. To byłoby wbrew mojemu pojmowaniu muzyki. A może rezygnując na tej zasadzie z ćwiczeń racjonalizuję swoje lenistwo? Natomiast wydaje mi się, że czasami udaje mi się zaśpiewać na saksofonie. O wpływach muzyki z "Mózgu" myślałem też słuchając płyty "12 Groszy". Część utworów nie brzmiałaby tak jak brzmi gdyby nie sesja z Mazzollem & Arhythmic Perfection. Na pewno jest tak, że sesja w "Mózgu" wiele mi dała. Nie mówię, że zmieniła mnie radykalnie i zrobiła ze mnie inną osobę, ale - jak wspominałem już wtedy - zacząłem widzieć bardziej kolorowo. "12 Groszy" jest płytą bardziej utrzymaną w ryzach konkretnej aranżacji proweniencji rockowo - hip hopowej, ale wokół tego dzieje się wiele nowego. Kiedy w studiu znaleźli się Mazzoll i Feel-X z Kalibra 44 przestałem się trzymać wymyślonych przedtem założeń. Pomyślałem, że będzie ciekawiej, inaczej, gdy damy im wolną rękę. Działaliśmy na zasadzie interakcji ludzi, z których każdy podchodzi do muzyki z inną ideą i bez kalkulacji. Podejrzewam, że jeszcze rok temu nie pozwoliłbym sobie na to, żeby ktoś grzebał mi w materiale. Albo bym na to nie przystał, albo kazałbym mu robić to, co sam wymyśliłem. Nabrałem oddechu, który dał mi możliwość śmiałego wejścia w przestrzeń, która nie jest moja, nie jest mi znana, ale właśnie dlatego wydaje się ciekawsza. Podstawowa nauka wyniesiona z "Mózgu" to nie bać się nowych doświadczeń. Nie ma nic do stracenia, dużo jest do zyskania. Utwory z twórczym udziałem Mazzolla i Feel-X-a wnoszą nowy wymiar, w przeciwieństwie do pozostałych. "Maciek" brzmi tak, jakby pochodził z czasów Poland, są też utwory w konwencji twoich płyt hip hopowych i w klimacie psychodelicznego Kultu. Ta płyta jest zaprzeczeniem myślenia o konsekwencji materiału umieszczonego na tzw. longplayu. "12 Groszy" spełnia to, co zawsze myślałem o płycie długogrającej. Dla mnie taka płyta nie jest całością, ale zbiorem utworów. Ich różnorodność na "12 Groszach" zupełnie mi nie przeszkadza, to też jakby konsekwencja tego, co działo się w "Mózgu". Jeżeli jestem zadowolony z piosenki, którą zrobiłem, a potem robię utwór, który równie mnie satysfakcjonuje, choć jest zupełnie inny, niech one będą obok siebie. To stan mojego umysłu na czas zimy'97. I skoro mam taką okazję, niech zostanie utrwalony. Mogłoby się wydawać, że nie potrafiłeś się zdecydować, którą z tych ścieżek pójść. Nie decyduje się. Świadomie. Przystępowałem do pracy nad tą płytą chcąc uczynić z niej kontynuację "Oddalenia", samplerowo - komputerową produkcję. Okazało się, że są lepsze rzeczy. Wybrałem to, co mi pasowało, stylistyczną purystykę odkładając do kąta, na rzecz tego w czym czułem się dobrze. A, że teraz czuję się dobrze w bardzo różnych rzeczach, niech one takim ukazują mnie ogółowi. Istotny był chyba skład muzyków zaproszonych do nagrania "12 Groszy". Odebrałem go wręcz jako "rodzinny". Przede wszystkim chciałem wykorzystać Sławka Pietrzaka. Od pewnego czasu jest wydawcą moich płyt, ale wcześniej grał w Kulcie. Miał przerwę w graniu. A jest to gitarzysta, który gra, jak nikt inny w Polsce. Nie mówię, że jest najlepszy, ale ma niepowtarzalny styl wypływający z takich archaicznych, psychodelicznych wzorców - późny Syd Barret, wczesny David Gilmour - a przy tym pozostaje w pełnej świadomości tego, że mamy połowę lat 90. Moje przejście w sferę grania z żywym składem na tej płycie wyniknęło stąd, że wymyśliłem sobie trzy piosenki, których nie mogłem zrobić na samplerze. Powołałem skład ze Sławkiem i sekcją rytmiczną Kultu i zaczęliśmy robić nowe piosenki. Okazały się lepsze, niż wiele numerów, które wcześniej zrobiłem z samplerami. Wobec tego kilka z nich poszło do śmieci, a w ich miejsce weszły te nagrane z żywym składem. Było to krokiem - powtórzę - na który pewnie wcześniej bym się nie zdecydował, byłbym za bardzo przywiązany do pierwotnej, jednorodnej koncepcji. No i wejście Mazzolla i Feel-X-a. Wydaje mi się, że poodsyłacznie pierwiastków z tak różnych sfer muzycznych stworzyło nową jakość. Jest to przykładem eklektyzmu i niekonsekwencji, ale myślę, że całości słucha się dobrze. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. W ogóle pytanie mnie o najnowszą płytę teraz jest niecelowe. Nie mam jeszcze dystansu do tego, co zrobiłem. Wciąż w tym siedzę i dla mnie jest to super. Nawet najgorsze płyty Kultu tuż po nagraniu wydawały mi się świetne. Obecność podczas tej sesji młodych, świeżych muzyków może sugerować, że wszedłeś na ścieżkę muzycznego wampiryzmu. Artysta, który po tylu latach na scenie stoi wobec niebezpieczeństwa rutyny dodaje koloru swojej muzyce świeżą krwią... Możliwe, że ktoś w ten sposób to odbierze. Dla mnie to paradoks. Mimo, że Mazzoll jest ode mnie sześć lat młodszy, zawsze traktowałem go i traktuję jako kogoś starszego. Mazzoll to bez dwóch zdań mój muzyczny guru. Poczułem się jak jego uczeń i wciąż nie mogę się nadziwić, kiedy przypomnę sobie jaka różnica wieku nas dzieli. Również Mazzolla pytano, czy on z kolei nie podczepia się pode mnie, by osiągnąć komercyjny sukces. Dobrze, jeżeli ja się pod niego podczepiam, a daje mi to ważne zyski. Jeżeli on się pode mnie podczepia i więcej ludzi kupi jego płyty, też dobrze. To akurat sprawa zdecydowanie poboczna. Jako tekściarz wciąż przyznajesz, że wciąż towarzyszą ci trzy tematy - polityka, religia, miłość. Są one obecne na "12 Groszach", ale pojawił się tu również wątek, którego wcześniej nie wypowiadałeś tak wyraźnie - uderzenie w polską tzw. branżę muzyczną. Generalnie mam odczucia, że tak jeśli chodzi o muzykę, jak i teksty. "12 Groszy" to najlżejsza, najbardziej pogodna moja propozycja. Są tu oczywiście cięższe chwile. Ale ogólnie wesoło patrzę na świat. Staram się wycofywać z opowiadania o moich tekstach. Nie umiem o tym mówić. Pisanie jest moją najgłębszą emocją. Podczas pisania ze sfery myślenia przechodzę pod wpływ emocji chwili i nie jest to proces, o którym można konkretnie opowiedzieć. Dlaczego napisałem na taki, a nie inny temat? Musiało coś być. Coś mnie wkurwiło. Nawet nie pamiętam już jaki dokładnie był powód który zaowocował konkretną piosenką. Zawsze później jest jeszcze refleksyjna chwila autocenzury. Ta, która sprawia, że nagrywasz tę piosenkę i decydujesz się umieścić ją na płycie. To w moim przypadku ma miejsce już podczas pisania tekstu. Jeśli już go napiszę, zostaje przyjęty do ewentualnego zaśpiewania, potem nie ma już mowy o autocenzurze. Na nowej płycie została zmieniona dosłownie jedna rzecz. Poradziłem się prawnika i stwierdził, że mógłbym popłynąć na różnego rodzaju odszkodowaniach, dlatego zamiast nazwiska pewnej osoby jest kowboj CZACZA. Wiele mówimy o wpływie sesji w "Mózgu" z września '96 r. na materiał "12 Groszy" z marca '97 r. Tymczasem nagrania z Mazzollem & Arhythmic Perfection ukażą się na płycie "Rozmowy s catem" w dwa tygodnie po premierze "12 Groszy". Nie sądzisz, że może to trochę wykrzywić odbiór tych albumów? Sprawy wydawnicze faktycznie zostały postawione na głowie. Czyniłem wszystko, żeby płyty te nie ukazały się razem, a w końcu ukażą się praktycznie jedna po drugiej. Być może nie będzie to dokładne świadectwo tego, jak rozwijałem się muzycznie w ciągu ostatnich miesięcy, ale wpływu na to nie miałem. Nad "Rozmowami s catem" wisiała jakaś klątwa. Wiadomo, że bezpowrotnie przepadła część nagrań zarejestrowanych wówczas w "Mózgu". A tych, które zostały było tak wiele, że trzeba było wybierać, co wejdzie na "Rozmowy". Biorąc pod uwagę, że ta a nie inna płyta trafia do słuchaczy, jak sądzisz, czy daje ona pełny obraz tego, co działo się w "Mózgu"? Myślę, że nie. Za wiele jest na niej utworów piosenkowych. Sporo ciekawych rzeczy wydarzyło się wtedy w świecie muzycznej abstrakcji. Często dużo mocniejszym wyrażeniem naszego ówczesnego stanu umysłu były instrumentalne utwory improwizowane. Na "Rozmowach s catem" za bardzo jestem tym Kazikiem, jakiego zna ogół, a pamiętam, że nie do końca tak było. Wyzwoliłem się wtedy z mojej skorupy. I to jest udokumentowane. Jest kilka utworów, pośród tych uratowanych, których nie ma na płycie, a które, gdybym to ja wybierał na pewno znalazłyby się na niej w miejsce innych. Świadom tego, że zostałem tam zaproszony, w żaden sposób nie chciałem rościć sobie pretensji do decydowania o artystycznym kształcie tej płyty. To był wybór chłopaków z "Mózgu". Ich świadectwo o tym jak ja do nich przyszedłem. Ja mogę raz jeszcze raz powiedzieć, że jestem im niezmiernie wdzięczny za to, że w ogóle miałem możność wzięcia udziału w takiej sesji. Wynika z tego, że gdybyś to ty wybierał utwory na tę płytę powstałby album bardziej radykalny muzycznie? Z większą ilością improwizacji? Zdecydowanie tak. Trzy, cztery kompozycje bym wymienił. Jest jeszcze jeden konkretny związek muzyki Mazzolla & Arhythmic Perfection z twoją twórczością. Na "12 Groszach" pojawia się utwór "Mój los" oparty na linii basu wysamplowanej z "Ropy św. Anny", utworu tegoż zespołu, znanego zresztą z płyty "a"... To po prostu świetny, głęboko osadzony riff hip hopowy w swej naturze. Kiedy słuchałem "a" byłem zachwycony tym fragmentem. Źle bym się czuł gdybym go nie wziął. To dowód na to, że muzyka jest jedna. Bo "Mój los", który niemal w całości jest ich, pozostaje tu najbliższy moim poprzednim, solowym płytom. Nie chodzi o to, aby na siłę zmieniać siebie nawzajem, lecz, żeby pozostając takimi jakimi się jest tworzyć na tej bazie nowe jakości. Dziś na koncercie zagraliśmy ten utwór w obu wersjach. Jak wygląda kwestia kolejnych koncertów Kazika i Mazzoll & Arhythmic Perfection? 14 czerwca gramy w "Mózgu" przy okazji premiery "Rozmów s catem". A po wakacjach zobaczymy. Nie chciałbym, aby była to kolejna część mojej normalnej działalności koncertowej, ale aby te koncerty były świętem. A święta mają miejsce rzadko. Na ile "Rozmowy s catem" oddają klimat tamtej sesji? Mazzoll: Myślę, że płyta w tej formie, w jakiej została wydana, lepiej oddaje atmosferę sesji, niż gdybyśmy dopracowali ten materiał sztucznie w imię studyjnego nagrania. Ma to wartość dokumentalną. I jako taka wartość, zostało przekazane w całości. Aczkolwiek sfera koncepcyjna też się ujawnia w postaci kilku niespodzianek, których ujawniać nie będę. Zrobiliśmy swego rodzaju rekonstrukcję, tego co się działo, a dystans czasowy pozwolił popatrzeć na sesję jako na całość i ułożyć płytę w myśl jednego scenariusza. Udowadnia ona, że próbujemy znaleźć inną jeszcze możliwość improwizacji, niż tylko progresja akordowa, jazz itd. Idea arytmii wciąż ulega przeobrażeniom i jest to kolejne spotkanie, kolejne doświadczenie, które jest dla mnie cudem. "Rozmowy s catem" są dokumentem cudu i zarazem cudem w samym sobie. Kazik uważa, że na "Rozmowach s catem" weszło za dużo piosenek, a za mało improwizacji. Mazzoll: Piosenki mogą być przekazane w formie najprostszej, są komunikatywne w momencie, gdy pojawia się ledwo znak, szkic. Tymczasem rzeczy zgłębiające niezbadane sfery muzyczne muszą mieć super jakość produkcji. Tylko wtedy są do wyczucia. Tę sferę możemy zgłębiać grając teraz wspólne koncerty. To będzie droga do powstania materiału pełniejszego, bardziej radykalnego. Dążymy do tego. Na początku dawaliśmy sobie różne proste znaki. "Rozmowy s catem" są zbiorem takich znaków. Zanim ukażą się "Rozmowy s catem" wyjdzie solowa płyta Kazika, nagrana później i zainspirowana współpracą z Wami, a nawet zawierająca wsamplowaną linię basu z utworu "Arhythmic". Jak to przyjmujecie? Sławek Janicki: Zgadzam się, że płyta Kazika jest zainspirowana tym, co działo się podczas sesji z Arhythmic, ale może w takim razie będzie przygotowaniem dla publiczności do tego, co usłyszą na "Rozmowach s catem". Kazik stał się w tej chwili jednym z nas. Jeśli nagrał dzięki nam dobrą płytę, to świetnie dla muzyki, dla wszystkich. Na czym polegały kłopoty z materiałem z sesji z Kazikiem? Jacek Majewski: Materiał był nagrywany na ośmiośladzie, a ponieważ zespół był duży potrzebowaliśmy przynajmniej 12 śladów. Część śladów rejestrowana była w komputerze, zapisywana na twardym dysku. W pewnym momencie zachowywania czy przetwarzania, dane zaczynały znikać. Okazało się, że nie ma szans ich odzyskania. Postanowiliśmy wydać uratowany materiał. Nie chcemy ukrywać, że nagrania mogą mieć niedostatki techniczne. Część utworów pochodzi ze zwykłej kasety analogowej, którą na szczęście ktoś nagrał sobie podczas sesji. Po drugiej sesji miksowania Kazik poprosił, aby przegrać mu materiał na DAT i myślę, że to uratowało 3/4 materiału. Sławek Janicki: Myślę, że nic nie uciekło. Najwyżej trzy utwory, które chcielibyśmy zamieścić na płycie nie wejdą, ale album i tak trwa 77 min. | wyszukiwanie
według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1) B1 (1) Bizz (1) BRAVO (1) Brum (18) Bstok.pl (1) Cogito (2) Dziennik Bałtycki (5) Dziennik Wschodni (1) Express Wieczorny (2) Fakt (1) forum KKK (1) Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1) Gazeta Braniewska (1) Gazeta Krakowska (1) Gazeta Łódzka (1) Gazeta Na Pomorzu (1) Gazeta Olsztyńska (3) Gazeta Poznańska (1) Gazeta Wyborcza (21) Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1) Gazeta Wyborcza (Kraków) (1) Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1) Gazeta Wyborcza (Poznań) (1) Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1) Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2) Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1) Gazeta Wyborcza Sport (1) Gentleman (1) Gitara i Bas (1) Głos Szczeciński (1) Halo (1) Halsky Entertainment ;) (1) Ilustrowany Kurier Terenowy (2) Impuls (1) in vitro (1) Insider (1) Klan (1) Kulisy (3) Kurier (1) Kurier Lubelski (1) Kurier Polski (1) Kurier Poranny (2) Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1) Machina (18) Metropol (2) Muza (3) Nasza Legia (2) Non Stop (4) Nowe Państwo (1) Nowości (1) Nowy Dziennik (6) Nowy Dziennik N.Y. (1) Nuta.pl (5) Obserwacje (2) Onet.pl (2) ORGAN (1) Ozon (1) PC World Computer Special (2) Playboy (1) PolEcho (1) Polityka (1) PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1) Przegląd Sportowy (1) Przegląd Świętokrzyski (1) Przekrój (2) Radio Bis (1) Reset (1) Rock Szok (1) Rzeczpospolita (7) Słowo Ludu (1) Słowo Polskie (2) Super Express (15) Super Express – Pilot Olsztyński (1) Super Express - Pilot Olsztyński (2) Sztandar (1) Sztandar Młodych (2) Śruba (1) taz Hamburg (1) Temi (2) Teraz Rock (6) The Warsaw Voice (1) trojmiasto.pl (1) TU (1) TV Pilot (1) Twój Styl (1) Tygodnik Nowosądecki (2) Tylko Rock (52) Ultraszmata (3) Voice (1) Wprost (2) www.nuta.pl (1) www.racjonalista.pl (1) www.YoYo.pl (1) Wysokie Obcasy (2) XL (9) Zwierciadło (2) Życie (6) Życie na Gorąco (1) Życie Warszawy (2)
Nie na żywo
Tysiące widzów przez kilka godzin czekało na koncert Kazika Na Żywo, wieńczący tegoroczne juwenalia. Występu nie było -pośrednik zniknął Z wypłatą dla zespołu To miał być gwóźdź p... [więcej »] Kazik i studenci zrobieni na szaro. Kto ukradł pieniądze z poznańskich juwenaliów? Kazik Staszewski nie zagrał w środę w nocy na poznańskiej Malcie, gdyż nie otrzymał pieniędzy od organizatorów – stowarzyszenia studenckiego „Juwenalia”. Pieniądz... [więcej »] Żywe granie Kazika Kazik Na Żywo zagra w niedzielę w Olsztynie, w klubie Come In W wywiadach mówi, że kocha to, co robi, a pisanie tekstów przychodzi mu bardzo łatwo. fĄuzyka jest tym, co go najbard... [więcej »] Skandal dnia. Kazik odwołał koncert Kazik Staszewski odwołał zaplanowany na niedzielę wieczór, koncert organizowany przez rzeszowski klub "Akademia". Powodem było wyborcze hasło "Grajmy razem" sponsora koncertu Grzeg... [więcej »] Muzyka to ich twierdza W niedzielę o godz. 19 w klubie Come IN wystąpi Kazik Na Żywo. Zespół założył na początku lat 90. Kazik Staszewski, barwna postać polskiego muzycznego światka. Muzyk tworzy niep... [więcej »] Kazik będzie na żywo W niedzielę w Olsztynie zaśpiewa Kazik Staszewski. Pojawi się w klubie muzycznym „Come In” z grupą Kazik na Żywo. Muzycy zagrają najpopularniejsze utwory od początku is... [więcej »] Kazik nadciąga do Zgorzelca Nie trzeba raczej nikomu przedstawiać Kazika Staszewskiego. To postać wystarczająco już znana I zadomowiona w polskiej kulturze, nie jest obca nawet dla rockowego laika. Najmocniej... [więcej »] Kazik Na Żywo Pod tą nazwą kryje się najostrzejsza kapela stworzona przez Kazika Staszewskiego z Kultu, w której jest on wokalistą i autorem ogromnej większości tekstów. Powstała na wiosnę 1992 ... [więcej »] Na tropie 100 mln "Wałęsa oddaj moje 100 milionów!" - zaśpiewał w czasie transmitowanego na żywo koncertu w Sopocie pierwszy polski rapper Kazik Staszewski. Lech Wełęsa powiedział nam w niedzielę, ż... [więcej »] KAZIK NA ŻYWO Gra na saksofonie. Śpiewa i pisze teksty. Komponuje i reżyseruje. Kazik Staszewski to gwiazda i nie gwiazda. Nic nie robi, by za gwiazdę być uważanym, a z drugiej strony, jest jedn... [więcej »] Kazik, Urszula i niespodzianki Białostockie Otwarcie Sezonu Studenckiego Dzisiaj w Klubie Studentów Politechniki Białostockiej „Gwint” rozpoczyna się tygodniowy cykl imprez muzycznych i koncertów za... [więcej »] Kazik, Urszula, Lalamido BIAŁYSTOK. Zabawy u studentów Koncerty Kazika, Urszuli, otrzęsiny z Końjem i Skibą, Party Zone, zabawy przy muzyce rockowej i dyskotekowej – to niektóre atrakcje rozpoczynaj... [więcej »] Czub, rura i pióra W środę na PPA, w dyscyplinie "śpiewanie Weilla", Kazik Staszewski pokonał przez nokaut występujące przed nim artystki. Głównym koncertem PPA, biorąc pod uwagę rozmach i milenijn... [więcej »] Tylko Kazik Rocku (fragment) Wczoraj wieczorem w hotelu Forum wręczono nagrody miesięcznika „Tytko rock”. Zdaniem czytelników tego pisma wokalistą roku w Polsce, autorem płyty roku (... [więcej »] Wiązanka pieśni bojowych – Kazik Na Żywo Stodoła, Warszawa, 18 kwietnia 1999 Wszystko było tak, jak na wielki koncert promocyjny przystało. Bilety wyprzedane przed koncertem. Tłum fanów przed wejściem. Nerwowe oczekiwani... [więcej »] Spalaj się! Mamy już za sobą pierwszy z cyklu koncertów rockowych „Nowego Dziennika”, z których dochód przeznaczony jest na stypendia studenckie. Występy Kazika Na Żywo na Brooklyn... [więcej »] Twarde lądowanie Podczas koncertu grupy Kazik Na Żywo w Obornikach Wlkp., jej lider zanurkował ze sceny w tłum, ale mocno spanikowana publika zamiast miękko przyjąć go na swoje ręce rozstąpiła się.... [więcej »] Z niejasnych przyczyn odwołano koncert „Młodzież Przeciwko Przemocy” - Kazik nie zagrał Kolejny organizacyjny skandal w Radomiu. Setki, jeśli nie tysiące fanów Kazika i „Republiki” odeszły wczoraj z kwitkiem z „Amfiteatru”, bo planowany od dłuż... [więcej »] Kazik w Płocku Już 27 września w płockim klubie Crazy wystąpi zespół Kazik Na Żywo. Dla tych, którzy od 20 lat siedzą w lesie i wysadzają pociągi jadące na wschód, krótka notka uświadamiająca, kt... [więcej »] Plusów jednak więcej – Telewizyjna Rejestracja. Kazik Na Żywo i Kaliber 44 W sytuacji, gdy w Krakowie nie funkcjonuje żadna agencja koncertowa z prawdziwego zdarzenia, częste imprezy organizowane przez Telewizję Kraków w studiu S-3 są niekiedy najlepszą o... [więcej »] Daję się ponieść emocjom - Nie ujawniałem fascynacji zmaganiami na boisku czy ringu, aż w końcu dorosłem i stwierdziłem, że nie można sie kryć z naturalnymi upodobaniami. Może nawet przegiąłem w drugą stro... [więcej »] Kto kupuje pirackie płyty – ten kutas "Nie mogę wymagać, by chciał mi podać rękę przyjaciel, któremu zajebałem 50 zł z kredensu. Kto kupuje pirackie płyty ten kutas i niech spierdala - po dwakroć, po trzykroć" - pisze ... [więcej »] JA TU PRYWATNIE CHCIAŁEM SIE ZGŁOSIĆ Na temat Kazika S., syna Stanisława, urodzonego w Warszawie trzy dekady temu z okładem, a znanego również jako Kazimierz Przymierz, wypisano już przysłowiowe morze atramentu i powi... [więcej »] RAP OBYWATELSKI "Sprzedaliśmy swoje piosenki handlarzom i prostytutkom ..." "Kiedy na socjologii odbywały się zebrania Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, dość często spod podłogi dochodził ... [więcej »] CZY CZUJESZ SIĘ POLAKIEM ? Gdyby nie piątkowa ulewa, sala Polskiego Domu Narodowego na Brooklynie pękłaby z pewnością w szwach. Koncert Kazika Na Żywo zgromadził około 600 osób, głownie nowojorczyków. Przyna... [więcej »] NIE ZAGRALI RAZEM Kazik nie chciał reklamować kandydata SLD na posła Kazik jest apolityczny i nie będzie występował na imprezach związanych z kampania wyborczą – poinformował Piotr Wietesk... [więcej »] JAK LEPPER KAZIKOWI, TAK.... Znowu jest głośno o Kaziku Staszewskim. Tym razem z powodu utworu: „Pier...lę Pera” poświęconemu jak można się domyślić Andrzejowi Lepperowi. Słuchacze w każdym razie ... [więcej »] GOŁOTA NA ŻYWO Wydarzeniem kulturalnym bieżącego roku, na co zdaje się wskazywać reakcja prasy brukowej, będzie nagrywana właśnie przez KAZIKA NA ŻYWO piosenka "Gołota". Jak sugeruje tytuł, utwór... [więcej »] NA ŻYWO, ALE W STODOLE 22 czerwca, Kazik Na Żywo, Kaliber 44, klub Stodoła, ul. Batorego 10, godz. 19.00, bilety 18 zł (w dniu koncertu), 15 zł (w przedsprzedaży). Kazik Staszewski działa trójtorowo ... [więcej »] SZANOWNY PANIE KAZIMIERZU Nauczyciele muzyki zamiast do filharmonii przyprowadzają swoich uczniów na jego koncerty Przyszli punkowcy i metalowcy, studenci w zadeptanych zamszakach, matki z dziećmi i dzie... [więcej »] |