Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

KOCHAM KULT

Piotr Kępiński

B1 1995 (numer 6-7/1995)


Kazik Staszewski zaczął występować na scenie mając 16 lat. W 1979 roku założył grupę „Poland”. Kariera zespołu trwała zaledwie rok. W 1980 roku dwóch kolegów Kazika wyjechało do Australii, basista zaś odszedł do „Kryzysu”. Jesienią 1980 roku powstał „Novelity Poland”. Skład tego zespołu można potraktować jako prehistorię „Kultu”.


Na przełomie lat 80 i 90 Kazik zafascynowany był punkiem. Podkreśla, iż bez tego prądu w muzyce i estetyce pojmowania świata, nie byłby tym, kim jest dzisiaj.


„Kult” zaistniał w 1982 roku. Staszewski wspomina, że była to najlepsza ze wszystkich znanych nazw. W pierwszym składzie obok Kazika znaleźli się - Bagan, Wieteska, Gierszewski. Kilka miesięcy później pojawił się Janusz Grudziński. W burzliwej historii grupy ważną datą jest rok 1985, kiedy doszło do poważnych rozłamów z powodów religijnych. Połowę muzyków interesowała sztuka, resztę zaś nauka świadków Jehowy.


Kazik wyjaśnia - Odeszli z kapeli twierdząc, że swój czas będą wykorzystywali na głoszenie Słowa Bożego. Przyjąłem tę decyzję z pokorą, choć był to dla mnie straszny cios. Nasza sytuacja była o tyle zagmatwana, że basista Piotrek Wieteska był do tamtej pory liderem „Kultu”( z wypowiedzi dla „Trybuny śląskiej”)


Od 1985 roku Wieteska decydował w 100 procentach o repertuarze „Kultu”. Kazik pisał tylko teksty. Później sytuacja zmieniła się diametralnie. Staszewski został zaakceptowany przez publiczność. Został liderem grupy, a później szefem rapowego zespołu „Kazik”. W 1983 roku „Kult” wygrał IV Festiwal Nowej Fali w Toruniu. Kolejnym przełomowym momentem było nagranie piosenki i teledysku „Wioślarze”.


Za największą wartość Kazik uważa Pismo Swięte. Wierzy, że w niedalekiej przyszłości nastąpi koniec obecnego porządku i Bóg weźmie w swoje ręce rządy nad światem. Czuje się szczęśliwym człowiekiem. „Playboy” nazwał go „krytycznym obserwatorem, białym raperem i zbuntowanym showmanem”.


Kazik uważa się przede wszystkim za rzemieślnika. Twierdzi, że ma pewne predyspozycje do pisania tekstów, lecz o samym procesie twórczym nie ma zielonego pojęcia. Nie skończył socjologii. Po dziewięciu latach „nauki” musiał opuścić uniwersytet. Dotarł tylko do trzeciego roku. Zapewnia - To był dobry wydział. Poszedłem jednak na studia głównie po to, żeby uniknąć wojska. W najbliższym czasie nie napisze o sobie książki. Będzie tylko śpiewać. Wyznaje - Niczego innego nie potrafię.


Kompakt „Kazika” „ Spalam się” został w 1991 roku uznany za płytę roku. Wielką popularnością cieszył się i cieszy nadal „Tata Kazika”, podobnie jak ostatnia płyta „Kultu” - „Muj wydafca”.


tata


Miałem cztery lata, kiedy ojciec wyjechał z kraju, a dziesięć kiedy umarł w Paryżu. Jego obraz odtworzyłem sobie z opowiadań ludzi, którzy go znali. Staram się obecnie zrozumieć jego samego i jego życie. Dorastałem z piosenkami ojca. Zawsze był gdzieś w tle. Może nie interesowałem się nimi aktywnie, lecz słuchałem nagrań. Dopiero kilka lat temu postanowiłem, że zrobię z nich osobny program. Myślę już o płycie „Tata Kazika II”, bowiem w archiwum przechowuję ciągle niewykorzystane piosenki. Chciałbym również opublikować oryginalne nagrania ojca. To jednak odległa przyszłość.


Jacek Kaczmarski jako pierwszy śpiewał piosenki Stanisława Staszewskiego. „Celina” i „Inżynierowie z Petrobudowy” w czasach stanu wojennego były tekstami popularnymi wśród młodych ludzi.


Nie lubię jego interpretacji. Są bez wyrazu. Bez życia. Kaczmarski nie włożył w nie serca. W efekcie powstała zimna muzyka. Tata śpiewał o wiele lepiej niż on.


Mimo to wystąpiliście swego czasu razem.


Raz rzeczywiście zdarzyło się, iż pojawiliśmy się na scenie razem. Efekt był fatalny. Kaczmarski śpiewał w innej tonacji, ja w innej. Co sądzę o jego twórczości? Dokładnie, nic. Podobnie jak on o „Kulcie”. W świadomości Kaczmarskiego nie mieszczą się kapele rockowe.


Czerpałeś inspiracje swoich tekstów z piosenek ojca?


Absolutnie, nie. Dwa razy tylko pomieściłem w swoich piosenkach cytaty z ojca. To wszystko. Tata poruszał się w innych rejonach. Pisał poezję. Ja zajmuję się doraźną publicystyką rockową. Więcej nas dzieli niż łączy w sposobie widzenia rzeczywistości.


Czy spodziewałeś się, aż tak wielkiej popularności „Taty Kazika”?


Do dzisiaj jestem zaskoczony, że nasi wierni słuchacze przyjęli tę muzykę. Ona przyszła z kosmosu. Dopiero w Toruniu, kilka lat temu po raz pierwszy pomyślałem, że z „Tatą Kazika” nie będzie źle. Po koncercie w tamtejszym browarze zeszliśmy do baru. Tłumy ludzi. Alternatywne ekipy. Punk i metal. Z głośników leci bardzo ortodoksyjna muzyka. Podrzuciłem barmanowi świeżo zmiksowaną w studiu kasetę z piosenkami taty. Kaseta grała i grała i nikt nie krzyczał żeby ją wyłączyć. A w takich miejscach, zawsze panuje takie ciśnienie, że jeżeli komuś dana muzyka nie odpowiada, musi zostać „skasowana”. Zwłaszcza jeżeli towarzystwo napije się albo napali. Tak zaczęła się moja przygoda z piosenkami taty - wbrew logice i zgodnie z moją zasadą, że nie daję publiczności tego czego ona chce. Zawsze pracuję tak jak chcę.


„Kult” jest jednak eklektyczny . Prezentuje rap i reggae. W naszych utworach brzmi również echo muzyki lat sześćdziesiątych. Czy tym samym zespół nie schlebia publiczności, szukając jak największego kręgu odbiorców?


Nigdy nie chcieliśmy być jednorodni. „Kult” jest wypadkową fascynacji muzycznych sześciu osób. Zbyt nudne byłoby zapewne postawienie na jeden styl. Zamęczylibyśmy się na śmierć. Nie stawiamy sobie żadnych barier. Wszystko jest do zagrania. Nie jesteśmy naturalnie wielkimi wirtuozami, lecz potrafimy niemało. Niedawno założyłem drugi zespół pod nazwą „Kazik”, którego styl jest określony czyli rapowy. Z tą grupą nie wytrzymałbym ośmiu koncertów non stop. Z „Kultem” z kolei - mogę grać na okrągło.


Skąd pomysł na drugi zespół?


Z reguły zaczynam pracować wtedy, kiedy ktoś zmusi lub namówi mnie do wysiłku. Jestem trochę leniwy. Miałem jednak kolegę, który podobnie jak ja, fascynował się rapem. Poprosił mnie abym napisał i zaśpiewał kilka piosenek. Tak zaczął się mój rapowy rozdział. Z czasem przyszła propozycja ostrego grania rapu na scenie. Niestety „Kult” nigdy nie uprawiał takiego ostrego rocka. Nawet najmocniejsze nasze kawałki - jak „Zgroza” czy „Wolność” - pochodzą z innej estetyki czadowego grania. W związku z tym musiałem znaleźć ekipę muzyków, która zagrałaby mi takie utwory. Zespół „Kazika” jest technicznie bardzo dobry. To jednak wcale nie znaczy, że jest perfekcyjny. „Kult” i tak kocham najbardziej.


Czy literatura ma dla twojej twórczości jakiekolwiek znaczenie? Czy czytałeś na przykład Bursę lub Wojaczaka?


W tej dziedzinie jestem zupełnym laikiem. Nazwiska Bursy i Wojaczka nie są mi zupełnie obce, lecz tak naprawdę prawie nic nie wiem o tych poetach. Bardzo późno zacząłem się zastanawiać nad światem. Kiedy byłem młodszy, brałem wszystko jak leciało. Czego szukam w życiu? Przede wszystkim harmonii. Literatura jest dla mnie mało ważna. Rodzina, Bóg i muzyka - to najbardziej istotne wartości w moim życiu.


obrzydliwa polityka


politykę postrzegam jako aktywność, która ma zawsze stałe pejoratywne zasady. Niezależnie od systemu jest cholernie obrzydliwa. Staram się być jak najdalej od niej - nie chcę skręcić sobie karku. Nie jestem, nie byłem i nigdy nie będę członkiem żadnej partii.


Przełom lat 1989/90 zniechęcił wielu ludzi do polityki.


To była euforyczna historia. Zastanawiałem się nawet, czy nie pójść na wybory - wbrew swoim żelaznym zasadom. Dosyć szybko jednak okazało się, że mechanizmy robienia świństw pozostały takie same jak dawniej. Z drugiej strony nie można przesadzać. Na pewno polska rzeczywistość stała się normalniejsza.


Trudno odciąć się od polityki. Jest wszędzie - w radiu, telewizji. Od rana do wieczora. Dlatego właśnie tak często komentuję ją, dlatego óśmieszam politykę w swoich tekstach. Uważam tylko na jedno, aby nie zacząć czynnie w niej uczestniczyć.


Podobno jednak nie było łatwo wykręcić się od polityki?


W czasach komunistycznych pojechaliśmy onegdaj do Sanoka. Mieliśmy zagrać koncert. Przybyliśmy na miejsce, a tu okazuje się, że impreza odbywa się pod patronatem „Trybuny Ludu”. Powiedzieliśmy, że nie zagramy. Organizatorzy z jakiegoś kółka socjalistycznego przekonywali nas - słuchajcie, my też jesteśmy antykomunistami, zagrajcie. My się uparliśmy. Wobec tego oni chcieli nas postraszyć. Kazali nam opuścić miasto w ciągu godziny, wiedząc, że cała ekipa rozłożyła się już w hotelu. Zrobiło się nerwowo.


W ostatnich dniach Unia Demokratyczna namawiała nas do tego, aby wspierać muzyką ich działania wyborcze. Mieliśmy propozycję z biura Tadeusza Mazowieckiego podczas wyborów prezydenckich. Porozumienie Centrum także próbowało nas przekonać do podobnych rzeczy. Nigdy nie poszliśmy na taki układ.


A cenzura?


To była dziwna instytucja. Pamiętam, iż muzyką rockową zajmowali się w niej dwaj śmieszni faceci. Jeden z nich był autorem „Ortografii na wesoło” - książeczki kilkanaście lat temu bardzo popularnej. Gnębił mnie za składnię. Drugi mówił - Panie Staszewski, ja panu pomogę. My musimy w pana tekstach trochę pozmieniać, aby ONI się nie zorientowali, że pan na nich najeżdża. Paranoja! W cenzurze spędzałem po osiem godzin dziennie. Wychodziłem jak z fabryki. Miałem jednak jedną zasadę. Nie pozwalałem sobie zmienić ani wyrazu. I tej reguły trzymam się do dziś. Na komunistów w cenzurze miałem jeden sposób. Kiedy przynosiłem im piosenki do recenzji, dawałem im kilka tekstów na pożarcie w stylu - „Wy pierdoleni komuniści...” Oni czasami szli na to i zatrzymywali naturalnie te wulgarne kawałki, nie zwracając uwagi na inne. Pewnego dnia jeden z facetów z cenzury powiedział mi jednak wprost „Pana teksty są złe. Od początku do końca. Pan pisze tak dosłownie. W Pana teczce jest jedna dobra piosenka”. To była piosenka Janka Grudzińskiego. Zwaliło mnie z nóg.


Czy koledzy z zespołu próbują ingerować w twoje teksty?


Nie pozwoliłbym sobie na to.


Pozwalasz im śpiewać własne piosenki?


Jurek Grudziński (grający na instrumentach klawiszowych) - napisał trzy kawałki i sam je również zaśpiewał.


dziewczyna o perłowych włosach


Obecnie słucham namiętnie rapu, jazzu, punka i ciężkiego rocka. Czy lubię węgierską „Omegę”? Poza „Dziewczyną o perłowych włosach” ów zespół średnio mi się podoba. „Dziewczyna...” jednak jest wspaniała. Można zaliczyć ją w poczet najpiękniejszych rockowych melodii. Ten kawałek stawiam na równi z „Hey, Joe” i z „Bielszym odcieniem bieli”.


Ulubione polskie zespoły?


Armia (aczkolwiek bez ostatniej płyty) i Acid Drinkers.


Popularność bywa dla ciebie męcząca?


Czasami, tak. Nie lubię udzielać wywiadów. Nie cierpię powtarzać w nieskończoność tych samych zdań. Ludzie pytają skąd się wzięła nazwa „Kult”. Zwariować można. Często dziennikarze przychodzą na spotkanie kompletnie nieprzygotowani. Gdybym był złośliwy mówiłbym same bzdury. Brak przygotowania odbieram jako brak szacunku dla mnie. Mimo, że nie lubię udzielać wywiadów, jestem jednak świadom, iż powinienem to robić. I czasami muszę reporterowi cierpliwie tłumaczyć, że piosenka „Sto milionów” nie jest moją pierwszą piosenką jaką napisałem w życiu.


Wszyscy chcą pisać o moim życiu rodzinnym i pragną wiedzieć co myślę o różnych sprawach. O rodzinie jednak nie chcę mówić. Przynajmniej dla niej chciałbym zatrzymać odrobinę prywatności.


Swego czasu „Kult” miał szanse na dokonanie największego precedensu w dziejach rocka...


Chcieliśmy kupić riff gitarowy od poznańskiego zespołu „Krishna Brothers”, aby wykorzystać go w piosence „Artyści”. Przygotowaliśmy nawet specjalną umowę. Myśleliśmy, że będziemy pierwsi w historii polskiego rocka zespołem, który kupił sobie od innej kapeli riff gitarowy. Skontaktowaliśmy się z chłopakami. A oni na to - a bierzcie sobie. Co za problem. Nie chcemy za to żadnej kasy.


 
wyszukiwanie
Pokaż artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ zawierające następujące słowo:


według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1)
B1 (1)
Bizz (1)
BRAVO (1)
Brum (18)
Bstok.pl (1)
Cogito (2)
Dziennik Bałtycki (5)
Dziennik Wschodni (1)
Express Wieczorny (2)
Fakt (1)
forum KKK (1)
Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1)
Gazeta Braniewska (1)
Gazeta Krakowska (1)
Gazeta Łódzka (1)
Gazeta Na Pomorzu (1)
Gazeta Olsztyńska (3)
Gazeta Poznańska (1)
Gazeta Wyborcza (21)
Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1)
Gazeta Wyborcza (Kraków) (1)
Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1)
Gazeta Wyborcza (Poznań) (1)
Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1)
Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2)
Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1)
Gazeta Wyborcza Sport (1)
Gentleman (1)
Gitara i Bas (1)
Głos Szczeciński (1)
Halo (1)
Halsky Entertainment ;) (1)
Ilustrowany Kurier Terenowy (2)
Impuls (1)
in vitro (1)
Insider (1)
Klan (1)
Kulisy (3)
Kurier (1)
Kurier Lubelski (1)
Kurier Polski (1)
Kurier Poranny (2)
Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1)
Machina (18)
Metropol (2)
Muza (3)
Nasza Legia (2)
Non Stop (4)
Nowe Państwo (1)
Nowości (1)
Nowy Dziennik (6)
Nowy Dziennik N.Y. (1)
Nuta.pl (5)
Obserwacje (2)
Onet.pl (2)
ORGAN (1)
Ozon (1)
PC World Computer Special (2)
Playboy (1)
PolEcho (1)
Polityka (1)
PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1)
Przegląd Sportowy (1)
Przegląd Świętokrzyski (1)
Przekrój (2)
Radio Bis (1)
Reset (1)
Rock Szok (1)
Rzeczpospolita (7)
Słowo Ludu (1)
Słowo Polskie (2)
Super Express (15)
Super Express – Pilot Olsztyński (1)
Super Express - Pilot Olsztyński (2)
Sztandar (1)
Sztandar Młodych (2)
Śruba (1)
taz Hamburg (1)
Temi (2)
Teraz Rock (6)
The Warsaw Voice (1)
trojmiasto.pl (1)
TU (1)
TV Pilot (1)
Twój Styl (1)
Tygodnik Nowosądecki (2)
Tylko Rock (52)
Ultraszmata (3)
Voice (1)
Wprost (2)
www.nuta.pl (1)
www.racjonalista.pl (1)
www.YoYo.pl (1)
Wysokie Obcasy (2)
XL (9)
Zwierciadło (2)
Życie (6)
Życie na Gorąco (1)
Życie Warszawy (2)


Nie na żywo
Tysiące widzów przez kilka godzin czekało na koncert Kazika Na Żywo, wieńczący tegoroczne juwenalia. Występu nie było -pośrednik zniknął Z wypłatą dla zespołu To miał być gwóźdź p... [więcej »]


Kazik i studenci zrobieni na szaro. Kto ukradł pieniądze z poznańskich juwenaliów?
Kazik Staszewski nie zagrał w środę w nocy na poznańskiej Malcie, gdyż nie otrzymał pieniędzy od organizatorów – stowarzyszenia studenckiego „Juwenalia”. Pieniądz... [więcej »]


Żywe granie Kazika
Kazik Na Żywo zagra w niedzielę w Olsztynie, w klubie Come In W wywiadach mówi, że kocha to, co robi, a pisanie tekstów przychodzi mu bardzo łatwo. fĄuzyka jest tym, co go najbard... [więcej »]


Skandal dnia. Kazik odwołał koncert
Kazik Staszewski odwołał zaplanowany na niedzielę wieczór, koncert organizowany przez rzeszowski klub "Akademia". Powodem było wyborcze hasło "Grajmy razem" sponsora koncertu Grzeg... [więcej »]


Muzyka to ich twierdza
W niedzielę o godz. 19 w klubie Come IN wystąpi Kazik Na Żywo. Zespół założył na początku lat 90. Kazik Staszewski, barwna postać polskiego muzycznego światka. Muzyk tworzy niep... [więcej »]


Kazik będzie na żywo
W niedzielę w Olsztynie zaśpiewa Kazik Staszewski. Pojawi się w klubie muzycznym „Come In” z grupą Kazik na Żywo. Muzycy zagrają najpopularniejsze utwory od początku is... [więcej »]


Kazik nadciąga do Zgorzelca
Nie trzeba raczej nikomu przedstawiać Kazika Staszewskiego. To postać wystarczająco już znana I zadomowiona w polskiej kulturze, nie jest obca nawet dla rockowego laika. Najmocniej... [więcej »]


Kazik Na Żywo
Pod tą nazwą kryje się najostrzejsza kapela stworzona przez Kazika Staszewskiego z Kultu, w której jest on wokalistą i autorem ogromnej większości tekstów. Powstała na wiosnę 1992 ... [więcej »]


Na tropie 100 mln
"Wałęsa oddaj moje 100 milionów!" - zaśpiewał w czasie transmitowanego na żywo koncertu w Sopocie pierwszy polski rapper Kazik Staszewski. Lech Wełęsa powiedział nam w niedzielę, ż... [więcej »]


KAZIK NA ŻYWO
Gra na saksofonie. Śpiewa i pisze teksty. Komponuje i reżyseruje. Kazik Staszewski to gwiazda i nie gwiazda. Nic nie robi, by za gwiazdę być uważanym, a z drugiej strony, jest jedn... [więcej »]


Kazik, Urszula i niespodzianki
Białostockie Otwarcie Sezonu Studenckiego Dzisiaj w Klubie Studentów Politechniki Białostockiej „Gwint” rozpoczyna się tygodniowy cykl imprez muzycznych i koncertów za... [więcej »]


Kazik, Urszula, Lalamido
BIAŁYSTOK. Zabawy u studentów Koncerty Kazika, Urszuli, otrzęsiny z Końjem i Skibą, Party Zone, zabawy przy muzyce rockowej i dyskotekowej – to niektóre atrakcje rozpoczynaj... [więcej »]


Czub, rura i pióra
W środę na PPA, w dyscyplinie "śpiewanie Weilla", Kazik Staszewski pokonał przez nokaut występujące przed nim artystki. Głównym koncertem PPA, biorąc pod uwagę rozmach i milenijn... [więcej »]


Tylko Kazik Rocku
(fragment) Wczoraj wieczorem w hotelu Forum wręczono nagrody miesięcznika „Tytko rock”. Zdaniem czytelników tego pisma wokalistą roku w Polsce, autorem płyty roku (... [więcej »]


Wiązanka pieśni bojowych – Kazik Na Żywo
Stodoła, Warszawa, 18 kwietnia 1999 Wszystko było tak, jak na wielki koncert promocyjny przystało. Bilety wyprzedane przed koncertem. Tłum fanów przed wejściem. Nerwowe oczekiwani... [więcej »]


Spalaj się!
Mamy już za sobą pierwszy z cyklu koncertów rockowych „Nowego Dziennika”, z których dochód przeznaczony jest na stypendia studenckie. Występy Kazika Na Żywo na Brooklyn... [więcej »]


Twarde lądowanie
Podczas koncertu grupy Kazik Na Żywo w Obornikach Wlkp., jej lider zanurkował ze sceny w tłum, ale mocno spanikowana publika zamiast miękko przyjąć go na swoje ręce rozstąpiła się.... [więcej »]


Z niejasnych przyczyn odwołano koncert „Młodzież Przeciwko Przemocy” - Kazik nie zagrał
Kolejny organizacyjny skandal w Radomiu. Setki, jeśli nie tysiące fanów Kazika i „Republiki” odeszły wczoraj z kwitkiem z „Amfiteatru”, bo planowany od dłuż... [więcej »]


Kazik w Płocku
Już 27 września w płockim klubie Crazy wystąpi zespół Kazik Na Żywo. Dla tych, którzy od 20 lat siedzą w lesie i wysadzają pociągi jadące na wschód, krótka notka uświadamiająca, kt... [więcej »]


Plusów jednak więcej – Telewizyjna Rejestracja. Kazik Na Żywo i Kaliber 44
W sytuacji, gdy w Krakowie nie funkcjonuje żadna agencja koncertowa z prawdziwego zdarzenia, częste imprezy organizowane przez Telewizję Kraków w studiu S-3 są niekiedy najlepszą o... [więcej »]


Daję się ponieść emocjom
- Nie ujawniałem fascynacji zmaganiami na boisku czy ringu, aż w końcu dorosłem i stwierdziłem, że nie można sie kryć z naturalnymi upodobaniami. Może nawet przegiąłem w drugą stro... [więcej »]


Kto kupuje pirackie płyty – ten kutas
"Nie mogę wymagać, by chciał mi podać rękę przyjaciel, któremu zajebałem 50 zł z kredensu. Kto kupuje pirackie płyty ten kutas i niech spierdala - po dwakroć, po trzykroć" - pisze ... [więcej »]


JA TU PRYWATNIE CHCIAŁEM SIE ZGŁOSIĆ
Na temat Kazika S., syna Stanisława, urodzonego w Warszawie trzy dekady temu z okładem, a znanego również jako Kazimierz Przymierz, wypisano już przysłowiowe morze atramentu i powi... [więcej »]


RAP OBYWATELSKI
"Sprzedaliśmy swoje piosenki handlarzom i prostytutkom ..." "Kiedy na socjologii odbywały się zebrania Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, dość często spod podłogi dochodził ... [więcej »]


CZY CZUJESZ SIĘ POLAKIEM ?
Gdyby nie piątkowa ulewa, sala Polskiego Domu Narodowego na Brooklynie pękłaby z pewnością w szwach. Koncert Kazika Na Żywo zgromadził około 600 osób, głownie nowojorczyków. Przyna... [więcej »]


NIE ZAGRALI RAZEM
Kazik nie chciał reklamować kandydata SLD na posła Kazik jest apolityczny i nie będzie występował na imprezach związanych z kampania wyborczą – poinformował Piotr Wietesk... [więcej »]


JAK LEPPER KAZIKOWI, TAK....
Znowu jest głośno o Kaziku Staszewskim. Tym razem z powodu utworu: „Pier...lę Pera” poświęconemu jak można się domyślić Andrzejowi Lepperowi. Słuchacze w każdym razie ... [więcej »]


GOŁOTA NA ŻYWO
Wydarzeniem kulturalnym bieżącego roku, na co zdaje się wskazywać reakcja prasy brukowej, będzie nagrywana właśnie przez KAZIKA NA ŻYWO piosenka "Gołota". Jak sugeruje tytuł, utwór... [więcej »]


NA ŻYWO, ALE W STODOLE
22 czerwca, Kazik Na Żywo, Kaliber 44, klub Stodoła, ul. Batorego 10, godz. 19.00, bilety 18 zł (w dniu koncertu), 15 zł (w przedsprzedaży). Kazik Staszewski działa trójtorowo ... [więcej »]


SZANOWNY PANIE KAZIMIERZU
Nauczyciele muzyki zamiast do filharmonii przyprowadzają swoich uczniów na jego koncerty Przyszli punkowcy i metalowcy, studenci w zadeptanych zamszakach, matki z dziećmi i dzie... [więcej »]




komentarze i recenzje
dodaj komentarz lub recenzję


tyka 2003-03-14 22:54:19
swietny koncert na przegladzie piosenki aktorskiej we wrocku brawo!!!!bylo syto!!!pozdrowienia dla kazika!!


Borygo 2004-08-11 18:03:16
A lubicie Wermacht?




dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail