Stałem się sprawc± zgonu taty z powodu mej dumy z brata
słowa: Kazik Staszewskimuzyka: KNŻ
12 utwór na płycie "Porozumienie Ponad Podziałami"
Poszli!!! Stałem się sprawc± zgonu taty z powodu mej dumy z brata... Gdy chodziłem do przedszkola, brat chodził na wagary Mieli we trzech salę, mieli piece stare Id±c z mam± co rano przez Nowy ¦wiat Mówiła: "Pamiętaj, nie b±dĽ jak brat" "A czemu?" się pytałem, mało rozumiałem "Nie pytaj się czemu" ona powtarzała Tylko tyle, mało mnie to obchodziło Ale nudno było w domu, kiedy brata nie było Poszedłem do szkoły, on powtarzał jedn± klasę W kolejnej, była chyba z internatem Dyrektor mnie zobaczył, złożył ręce w niebo Zawył: "Nie, to młodszy brat tamtego" Patrzyli na mnie Ľle, to się starałem Cał± szkołę, do¶ć dobre oceny miałem Koniec ósmej klasy. Brat mówił, co czuje To znaczy, że nauka już go nie interesuje Teraz z dum± patrzę na twarze Teraz z dum± patrzę na twarze Teraz z dum± patrzę na twarze Co słuchaj±, gdy mój brat gra na gitarze Teraz z dum± patrzę na twarze Teraz z dum± patrzę na twarze Teraz z dum± patrzę na twarze Co słuchaj±, gdy mój brat gra na gitarze Kiedy¶ wzi±ł mnie za ramię i na bok wzi±ł Pamiętam, pił piwo i łyka mi dał "Nigdy ci nie mówiłem, byłe¶ bardzo mały Rób co chcesz robić, nie inaczej, stary" Tu pokazał mi gitarę, była w futerale W domu tata zapytał: "Gdzie¶ był z tym cymbałem?" Potem przez godzinę klarował, że trzeba Zdobyć w życiu co¶ - i on wie, czego mi trzeba Znów min±ł czas. Brat poszedł do więzienia Ojciec darł się jeno: "To szczyt pohańbienia Żeby zabił kogo, albo ukradł jakie rzeczy Za odmowę służby, tego nie wytłumaczy Brat odsiedział wyrok, wyszedł na wiosnę Rodzice krzyczeli, by w domu nie ¶miał zostać "Zrozumiałem wszystko" powiedział mi, gdy w parku Siedzieli¶my, bo w domu nie chciał słuchać awantur Teraz patrzę z dum± na twarze Teraz patrzę z dum± na twarze Teraz z dum± patrzę na twarze Co słuchaj±, gdy mój brat gra na gitarze Teraz z dum± patrzę na twarze Teraz z dum± patrzę na twarze Teraz z dum± patrzę na twarze Co słuchaj±, gdy mój brat gra na gitarze Tata radził mi na studia i¶ć oficerskie "Ksi±dz czy wojskowy, rodzina dumna wielce Nie chcę, by¶ był klerykałem Ale z mam± dumni będziem jak będziesz generałem" "Ale tato ja nie chcę, chcę wybrać sam" "Sam to se możesz, wstydu nie zrób nam" Uznali w końcu - politechnika być może A raczej kazali - "Studiuj w imię Boże" Minęły moje studia, tata siedzi w podkoszulku Patrzy i pyta: "Co chcesz robić w życiu synu?" "Nie wiem. Zawsze was słuchałem I poniek±d swego zdania nigdy nie miałem Wła¶ciwie to chcę grać na saksofonie" Tacie pęka serce, obiad na dywanie "Mamo, tata sztywnieje!". Stoję cały w strachu Patrzę na ni±, ona na mnie - my¶limy o bratu Teraz z dum± patrzę na twarze Teraz z dum± patrzę na twarze Teraz z dum± patrzę na twarze Co słuchaj±, gdy mój brat gra na gitarze Teraz z dum± patrzę na twarze Teraz z dum± patrzę na twarze Teraz z dum± patrzę na twarze Co słuchaj±, gdy mój brat gra na gitarze, hej